Reklama
#914201 07.04.2012 19:07:56
Widzę,że płocie są na kanałach zagrożone. Kurdę w mordę,że też musisz mieszkać 500 km o de mnie!

Trochę bym Ci z tymi płociami pomógł i nie tylko!

wpis edytowany 07.04.2012 19:08:33
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#914421 08.04.2012 07:08:21
Do pomocy to by się pewnie jeszcze wielu chętnych znalazło
Łowię bo lubię
#914702 08.04.2012 16:51:49
Moje tereny
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA
#914992 09.04.2012 08:49:06
W sobotę wodowałem łajbę i pomęczyłem płoteczki. Szkoda, że pogoda do bani.
Przemek
Życie jest za krótkie aby łowić tylko w weekendy.
Życie jest za krótkie aby łowić tylko w weekendy.
#915024 09.04.2012 09:40:14
Czołem. Piękna pogoda, szkoda że połowa mi zaplanowała dzień, tak bym bryknoł nad Wartę
#916583 11.04.2012 20:18:22
Jutro jadę do brata, mam zamiar zawadzić o Połaniec, po powrocie pochwalę się jak było.
#920519 16.04.2012 07:56:54
Małe co nie co. W czwartek koło 18 dojechałem z bratem do kanału w Połańcu, ludzi sporo, pytam jak jest - tylko wzruszają ramionami, kicha. Nic to, rozrabiam zanętę i wędziska do wody! Po kilku minutach melduje się pierwszy krąpik, zwierz! miał chyba z 5cm. Nie zrażamy się ale to była ostatnia rybka wieczoru, pogoda się załamuje, wieje jak cholera, pokropuje deszcz. W nocy nie łowimy, pijemy po kielonku i spać. Bladym świtem wstajemy, wędki ponownie do wody, po kilku minutach ma branie, melduje się certa, taka ze 35cm., ładnie wojowała, buziak i do wody. Znowu zaczyna kropić, brania są ale tylko certa i krąpik, i to na wszystko, zakładam kuku, białe, czerwone, pineczkę - cały czas to samo, no i dobrze, jest zabawa. Zaczyna wiać, niebo się przeciera, słoneczko aż miło, ale rybkom to nie pasuje, brania się skończyły, sporadycznie coś delikatni podskubuje, brania są tak delikatne że nie widać na kijach, tylko haki czyszczą. Siedzimy do 17, żadnych sukcesów, ale dzionek fajny. Niestety padł mi akumulator, jest problem ale udało się, podjechał miejscowy gość maluszkiem i po kilkunastu minutach odjechaliśmy. Tak dla chętnych którzy by się tam wybierali, brania dużo intensywniejsze na malutkim haczyku - 14, przy większych czeka się dłuuugo, woda spadł podczas naszego pobytu o około 40 cm, myślę że to głównie był przyczyną słabych brań, uciąg jak diabli - 150 gram i po kilku minutach trzeba przerzucać.
W niedzielę od świtu siedzimy nad zalewem w Wilkowie, też koło Kielc, raniutko na spławiczek łapię kilkanaście płoteczek takich do 20cm., później zaczyna się wichura, nie daje się nawet zarzucić, zimno. Zwijamy się. Dość!!! Nie nałowiłem się ale i tak jestem zadowolony, jak by nie było - pierwszy poważniejszy wyjazd, coś połapałem, i o to chodzi. Teraz pora na Wisłę!!


W niedzielę od świtu siedzimy nad zalewem w Wilkowie, też koło Kielc, raniutko na spławiczek łapię kilkanaście płoteczek takich do 20cm., później zaczyna się wichura, nie daje się nawet zarzucić, zimno. Zwijamy się. Dość!!! Nie nałowiłem się ale i tak jestem zadowolony, jak by nie było - pierwszy poważniejszy wyjazd, coś połapałem, i o to chodzi. Teraz pora na Wisłę!!
#920548 16.04.2012 09:00:25
Połaniec- "gruba" woda.... , szkoda liczyłem że trafisz na okazy. Tak jak u mnie brała głównie drobnica.Ale ważne że rozpoczęcie sezonu mamy za sobą, pierwszy kontakt z wodą i rybką.
Jurku masz rację - teraz Wisła....
!
Jurku masz rację - teraz Wisła....
Reklama
#920644 16.04.2012 12:09:01
Ja też rozpocząłem sezon " na drobno ". Trzy wzdręgi po ok.15cm oraz kilka mniejszych płoteczek.

#920806 16.04.2012 16:25:23
A ja jeszcze nie rozpocząłem 
Nooo doszedłem do ładu z autkiem. Przyczyna ściągania w jedną stronę to przycięta lewa opona na przodzie. Po przekładce kół tył-przód jak ręką odjął. Koszt 20zł. No to będzie można pomyśleć o wypadzie na rybki.
Nooo doszedłem do ładu z autkiem. Przyczyna ściągania w jedną stronę to przycięta lewa opona na przodzie. Po przekładce kół tył-przód jak ręką odjął. Koszt 20zł. No to będzie można pomyśleć o wypadzie na rybki.
wpis edytowany 16.04.2012 16:31:30
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#920842 16.04.2012 17:12:00
Koniecznie Grześ, jak najszybciej!!!!
Od razu będzie inaczej!!!
#920973 16.04.2012 19:13:11
Byłem z kol. Pisaqiem z WTV na Czarnej Przemszy w sobotę. W niedzielę lało cały dzień. Nie wiedzieliśmy,że będzie zarybiana.
Ale gumofilce wiedziały . W jednej chwili jak z pod ziemi wyrosło ich kilkunastu. Do momentu zarybienia nie miałem kontaktu z rybą. A " wędkarze " ciążarek i przyponik z malutkim twisterem, krzesełko i sru do wody. Niby zgodne z regulaminem. Ale pachniało kłusownictwem. Ciągnęli jednego tęczaka za drugim. Przy limicie trzech sztuk. Każdy miał w bagażniku przynajmniej po dwa komplety. Mnie złowił się na nowego Kobika taki 40+. Tęczak. Jako,że nie miałem podbieraka wywinął się i tyle go widziałem.
Mam mieszane uczucia, pewnie bym go wypuścił.
Ale patrząc co robią gumofilce mógłbym go zberetować wiedziony żądzą mięsiarstwa. Pstrąg na masełku z migdałami.....
Pierwsza wyprawa i pierwsza ryba!

wpis edytowany 16.04.2012 19:15:41
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#921007 16.04.2012 19:42:52
W mojej okolicy z pstrągami mogę się tylko zmierzyć w stawach hodowlanych " szwaderek" lub "Czarciego Jaru". Pozostał Wel - lecz jest tak wytrzebiony z ryby przez kłusoli że PZW Ciechanów wprowadziło zakaz zabierania pstrągow i lpieni.
#921082 16.04.2012 20:36:24
Nie kłusoli z PZW, ale wędkarzy z PZW. Dla których normy zwyczaje i ochrona to tylko świstek papieru.
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#921113 16.04.2012 20:52:17
Witaam moi mili. 
Co tam ciekawego się dzieje??
Co tam ciekawego się dzieje??
#921140 16.04.2012 21:20:02
W niedzielę zadebiutowałem w zawodach ...
Jak na debiut i to na wodzie moich "rywali", chyba nieźle ...
Z wynikiem 2280 (właściwie same płotki plus jeden okonik i jedna wzdręga)zaliczyłem najniższe miejsce na podium
W pierwszej godzinie zawodów miałem podchaczonego za płetwę leszcza z którym walczyłem dobre pięć minut i który się wypiął tuż przed podbierakiem
Myślę, że wyjęcie tego "diabła" dałoby mi pierwszy plac (3300). Leszcz był na około 45-50cm.
W sumie jestem zadowolony, raczej bardzo zadowolony
Jak na debiut i to na wodzie moich "rywali", chyba nieźle ...
Z wynikiem 2280 (właściwie same płotki plus jeden okonik i jedna wzdręga)zaliczyłem najniższe miejsce na podium
W pierwszej godzinie zawodów miałem podchaczonego za płetwę leszcza z którym walczyłem dobre pięć minut i który się wypiął tuż przed podbierakiem
W sumie jestem zadowolony, raczej bardzo zadowolony
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#921157 16.04.2012 21:33:00
Ooo nasze słoneczko się pojawiło.
Noo panowie połowiliście. Mam nadzieję, że w niedzielę odbiję sobie i też połowię.
Noo panowie połowiliście. Mam nadzieję, że w niedzielę odbiję sobie i też połowię.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
Reklama