Reklama
#484129 07.03.2010 21:07:40
Do Korzun - sprawdzę jutro w pracy w planie urlopowym czy nikt z kolegów nie będzie miał urlopu i czy ja przez to nie będę miał zastępstwa . Jeżeli będzie dobrze ( mam nadzieję ) to z czwartku na piątek jak najbardziej . Powrót w niedzielę również by mi pasował .
#484134 07.03.2010 21:09:00
Ja na dziś mówię wszystkim dobranoc! do jutra!
#484136 07.03.2010 21:09:13
Co do noclegu , to ja wybieram raczej namiot .
#484147 07.03.2010 21:11:44
Rycerz-OK,czekam na Twoją decyzję
Jeszcze raz wszystkim dobrej nocy życzę!
Jeszcze raz wszystkim dobrej nocy życzę!
#484149 07.03.2010 21:11:52
Ja na rybach ne potrzebuję wygód, spanie w namiocie lub w samochodzie. Coś do picia i do jedzenia, papierosy, przynęta, zanęta i to wszystko.
#484151 07.03.2010 21:13:36
Nie no jak mam dyrdać kilka wiorst to zdecydowanie namiot. Muszę sprawdzić swoją pałatkę w takim razie i zakupić nowy palnik do butli. No i kwestia zostawieni auta. Jak by było po rozpakowaniu się gdzie je odprowadzić i potem nawet z buta przejść te 3km to mi pasuje.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#484158 07.03.2010 21:16:17
500 metrów z buta to maks. Jest gdzie postawić samochód i raczej nikt tam się nie szwenda aby robić na złość. Nie ma problemu. Dojazd jest niemal nad wyspę
wpis edytowany 07.03.2010 21:17:23
Wędkarstwo, przyroda, spokój
Reklama
#484168 07.03.2010 21:21:36
No to gitara. U mnie jedyny warunek żebym mógł się wyrwać to brak sianokosów czy innych prac polowych u teściów. Ale połowa sierpnia to przeważnie wszystko posprzątane więc jestem na TAK
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#484335 07.03.2010 22:55:23
Ja zdecydowanie namiot. Jeszcze takowego nie posiadam, ale do tego czasu pewnie coś sobie zorganizuję. Idę do samochodu po GPS, żeby mi wstępnie ocenił optymalną trasę i ilość km (t.j. - koszty)
#484356 07.03.2010 23:06:16
364 km... To będzie miła przejażdżka
#484368 07.03.2010 23:13:19
Jeśli o sierpień chodzi, moja trasa wiedzie właśnie przez Radom panowie. Tak, że chętnie zabiorę ewentualnych pasażerów. Jednakże czekam na zdanie Ghostmira w tym temacie. Wstępnie umówiony jestem, że jedziemy wspólnie. Ale nie wiem, czy w końcu się deklaruje? Dysponuje czasem?
#484375 07.03.2010 23:17:19
Ja optuje za sierpniem! Pojadę z południa Polski, mogę kogoś zabrać! Ghosta i jeszcze jedną osobę!!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#484397 07.03.2010 23:30:57
Jestem chętny Longinie
#484449 08.03.2010 00:40:32
Panowie u mnie na stronce w Nowościach powstał opis Krowiej Wyspy. Czyli przedsmak tego co nas czeka
zapraszam do poczytania.
Wędkarstwo, przyroda, spokój
#484478 08.03.2010 06:48:13
Ja mogę zabrać kogoś z Bełchatowa, Pabianic czy Piotrkowa albo Opoczna
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#484593 08.03.2010 10:54:28
czołem Panowie,
jeśli pozwolicie, to chętnie się dołączę do wyprawy. Najbardziej odpowiada mi termin sierpniowy. Oczywiście namiot
Baby raczej nie będę targał ( chyba że nagle zapragnie odpoczynku na wyspie - ale to mało prawdopodobne ), więc jedno lub dwa miejsca w namiocie są wolne i mógłbym kogoś wrzucić też do samochodu - z okolic Warszawy.
Mateusz - jak wygląda przeprawa z brzegu na wyspę? Bo mógłbym przytargać ponton i zamiast targać klamoty na garbach, to jeden lub dwa śmignięcia okrętem i mamy wszystko na miejscu. No i w ciągu dnie można popływać za drapieżnikiem
jeśli pozwolicie, to chętnie się dołączę do wyprawy. Najbardziej odpowiada mi termin sierpniowy. Oczywiście namiot
Baby raczej nie będę targał ( chyba że nagle zapragnie odpoczynku na wyspie - ale to mało prawdopodobne ), więc jedno lub dwa miejsca w namiocie są wolne i mógłbym kogoś wrzucić też do samochodu - z okolic Warszawy.
Mateusz - jak wygląda przeprawa z brzegu na wyspę? Bo mógłbym przytargać ponton i zamiast targać klamoty na garbach, to jeden lub dwa śmignięcia okrętem i mamy wszystko na miejscu. No i w ciągu dnie można popływać za drapieżnikiem
łysy wąż
#484632 08.03.2010 11:28:30
Ponton powiadasz?Hmm to może być ciekawe.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
Reklama