Reklama
#501800 22.03.2010 17:09:58
ja też będę, ale wcześniej się chyba zaceruję.... Z tego co czytam, to wesoło może być... hehehe
łysy wąż
#501807 22.03.2010 17:13:07
Szkoda - bo sam nie wiem czy mi się uda wyrwac w sierpniu.
Będę się starał bo na drugi wypad szykuje się więcej osób.
przepraszam za pomyłkę,ale gdyby była szansa to oczywiście zapraszamy!
Pozdrawiam.
Będę się starał bo na drugi wypad szykuje się więcej osób.
przepraszam za pomyłkę,ale gdyby była szansa to oczywiście zapraszamy!
Pozdrawiam.
#501818 22.03.2010 17:18:12
Jakby tylko nadażyła się okazja, to na pewno skorzystam. Potraktowałbym ten wyjazd jako rozpoznanie terenu i możliwości wchłaniania "wilgoci" przez kolegów.
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#501821 22.03.2010 17:20:28
Łysy Wężu nie przejmuj się będzie jak w tym kawale, bierzemy po trzy butelki na głowę i nie wysiadamy z autokaru

#501825 22.03.2010 17:24:06
Kurde i taka ewentualność jest mozliwa.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#501837 22.03.2010 17:44:10
Paweł zapodaj ten kawał........bo ja nie w temacie!
#501843 22.03.2010 17:53:04
Przed zawodami w kole wędkarskim wędkarze pytają prezesa po ile wódki mają wziąśc bo przedostatnio jak wzięli po flaszce na głowę to tak się opili że nie mogli znaleść wędek. Ostatnim razem jak wzięli po dwie to nie mogli znaleść wędek i autokaru. Na to prezes: tym razem bierzemy po trzy butelki na głowę nie bierzemy wędek i nie wysiadamy z autokaru.
Nie wiem czy dokładnie tak to było ale coś koło tego.
Nie wiem czy dokładnie tak to było ale coś koło tego.
wpis edytowany 22.03.2010 20:44:55
#501847 22.03.2010 17:59:11
Dokładnie tak było. Znam to z autopsji. Jak mi brakuje dawnych wyjazdów z kołem zakładowym. Ile radochy było. Ryba była tylko dodatkiem. A ile anegdot powstało.
Jedna z nich:
Nocny wyjazd na Chodeckie (chyba) żeby nad wodą być o świtaniu. Jak to w autobusie, po kieliszeczku, jakaś zagryzka we własnym zakresie. Jeden z kolegów sięgną ręką do torby z kanapkami i wją jedną. Odwinął, ugryzł i żuje, żuje i po chwili mówi
-Ale ten salceson grubo krojony.
zagląda do kanapki a tam z niej wyłazi rosówka. W torbie też miał słoik z rosówkami i mus ię otworzył.
Jedna z nich:
Nocny wyjazd na Chodeckie (chyba) żeby nad wodą być o świtaniu. Jak to w autobusie, po kieliszeczku, jakaś zagryzka we własnym zakresie. Jeden z kolegów sięgną ręką do torby z kanapkami i wją jedną. Odwinął, ugryzł i żuje, żuje i po chwili mówi
-Ale ten salceson grubo krojony.
zagląda do kanapki a tam z niej wyłazi rosówka. W torbie też miał słoik z rosówkami i mus ię otworzył.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#501849 22.03.2010 17:59:54
Dobre!!!!!
Boje się co było jak wzieli po cztery.....
Boje się co było jak wzieli po cztery.....
Reklama
#501854 22.03.2010 18:03:59
Inne zostawię na nasz wyjazd. tylko niech nikt nie bierze kochera i benzyny ekstrakcyjnej w pięciolitrowym baniaku.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#501864 22.03.2010 18:13:50
Znam ten numer! Dopiero po trzecim gulu facio się połapał, że pije nie to co chciał!
Potem bał się puścić bąka jak palił papierosa!


wpis edytowany 23.03.2010 09:37:33
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#502295 22.03.2010 23:54:09
Pierwszy dzień będziemy rozbijać obóz i pić na umór. Drugiego dnia będziemy umierać i łowić ryby, trzeciego znów będziem pić na umór a czwartego będziemy żałować że nie umarliśmy drugiego dnia
Wędkarstwo, przyroda, spokój
#502345 23.03.2010 07:04:50
Zaczynam się bać. 
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#502386 23.03.2010 09:44:10
Może nie będzie aż tak żle!
Nie takie rzeczy robiło się ze szwagrem!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#502690 23.03.2010 17:42:43
Ehhh.... To Panowie - JA NIE WPROWADZAM ALKOHOLU DO ORGANIZMU !!!! Toż to się potopić można...
łysy wąż
#502730 23.03.2010 18:34:04
no Łysy wszystko z umiarem. Nie więcej niż 3 flachy na głowę
Wędkarstwo, przyroda, spokój
Reklama