Reklama
#503366 24.03.2010 16:56:13
będę przy garach ganiał, ale tylko w wolnej chwili. Plan mam taki - wypadam z samochodu, krótkie przywitanie i zanim się obejrzycie już będę stał po jajka w wodzie i męczył klenie. Już zauważyłem na fotkach piękny przelewik. Później pokażę Wam jak wygląda boleń (
) i wyjdę ugryźć jakiś wielki kawał mięcha. Jak nie zapomnicie kto miał zmywać, to się za to zabiorę... Wieczorkiem poszukam sandacza, a tuż przed północą wychylę kilka kieliszeczków napoju odstresującego
.
Rano wyżrę to wszystko co zostało z wieczora i znów wlezę do wody
hihihi, taki mam plan
Rano wyżrę to wszystko co zostało z wieczora i znów wlezę do wody
hihihi, taki mam plan
łysy wąż
#503370 24.03.2010 17:01:20
Łysy Węż jesteś w czerwcu czy wybrałeś turnus w Sierpniu? Bo nie wiem czy mam zabrać ćwiartkę czy pół świniaka...
#503396 24.03.2010 17:39:42
Mój plan-przyjazd w piątek z samego rana; rozbijanie obozowiska,zbieranie chrustu itp.Dwa feederki do wody,parasolka, leżaczek coś "zimnego" do picia w oczekiwaniu na resztę uczestników.Wieczorem ognisko,grilik,pieczyste i biesiada do....Sobota rano "poprawiny" i mam nadzieję na Klenie które mam obiecane u Mateusza.Od południa już tylko płyny bezprocentowe.Nocą może zasiadka na sandacza.W niedzielę wyjazd ok.9-10 rano.
#503422 24.03.2010 17:56:30
Na dzień dzisiejszy - sierpień. Co do czerwca, to tak +/- 50 %. Pewnie dopiero pod koniec maja będę wiedział, czy dam radę " zaliczyć " też pierwszy turnus 
łysy wąż
#503430 24.03.2010 18:03:56
sorki, że tak się wtącam. Jak dodać łowisko?
#503568 24.03.2010 19:13:03
Może to głupie,ale trzeba opisać i wkleić!
Przynajmniej ja tak zrobiłem!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#503627 24.03.2010 20:12:15
Dzięki Longin, dałem radę . Chodziło mi raczej o sprawy techniczne
#503667 24.03.2010 20:45:50
Admina! Czy ktoś widział Admina?!
wpis edytowany 24.03.2010 20:46:07
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#503687 24.03.2010 21:00:14
Łysy Wężu jak będziesz w czerwcu to ja mogę chętnie z podbierakiem,no na tym przelewie,,,
Glizdziarzu-coś się stało....?
Glizdziarzu-coś się stało....?
Reklama
#503691 24.03.2010 21:03:39
Nie no niech ktoś z Administracji (O Pierwsi Między Postami) wywali te teksty alkoholowe. Jak moja żona to przeczyta to na pewno "pojadę" na Krowią Wyspę. 
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#503699 24.03.2010 21:08:03
No to jej powiedz, że wybierasz się ze mna na Odrę 
A pojedziesz na wyspę.


A pojedziesz na wyspę.
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#503704 24.03.2010 21:10:50
Glizdziarzu , przecież jak Twoja lepsza połowa przeczyta stronę nr. 17 , dowie się że to Ty będziesz stał na straży trzeźwości
i tej wersji się trzymajmy
.
#503708 24.03.2010 21:12:41
Na niewiele się zda to. Zaraz powie, że z jakimś szemranym towarzystwem się zadaję.
Maximuss Odra powiadasz?
Maximuss Odra powiadasz?
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#503718 24.03.2010 21:16:12
Rycerzu-ciekawe jak my się zabierzemy,dużo będziesz miał klamotów?
Chwal coś połowił na kanałach!
Glizdziarz- Ty jako belfer będziesz nas uświadamiał o szkodliwości.....
Chwal coś połowił na kanałach!
Glizdziarz- Ty jako belfer będziesz nas uświadamiał o szkodliwości.....
#503720 24.03.2010 21:16:41
Tak, ja w tym roku zapowiadam wielki powrót nad tę rzekę i po wnikliwym rozpoznaniu, zamierzam tam spędzić ok 80% moich wypraw tego sezonu.
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#503723 24.03.2010 21:18:05
Trochę daleko od mojej dziury. 
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#503787 24.03.2010 22:13:21
Na kanałach brały lepiej niż za pierwszym razem . Praktycznie od rana coś szarpało.Łowiłem grubiej niż na pierwszym wyjeździe , a mimo tego nie mogłem wyeliminować drobnicy . Ukleje ( fakt że jak śledzie )i małe krąpie brały nawet na 6-8 białych robali czy dwa ziarna kuku .Moja największa ryba wyjazdu ( wzdręga dwadzieścia kilka cm . ) połakomiła się na trzy ziarna kukurydzy
.Ludzi było sporo , kilkaset metrów niżej , mocna ekipa karpiarzy złowiła 8kg karpia i kilka brań zmarnowała , co prawda pili ostro . Jak wyniki u innych nie wiem .Andrzej z którym byłem na 24 białe robaki złowił karasia około 35-38cm , a wcześniej podobno ( bo jej nie widziałem ) prawie 40cm wzdręgę , do tego trochę drobnicy . Po pierwszym wyjeździe i zaspokojeniu wędkarskiego głodu wyjazd określam jako nieudany . Są jednak pozytywy tej wyprawy . Od kilku lat słyszałem opowiadania Andrzeja , jakie to ryby nie pływają w kanałach . Mimo że jest to bardzo fajny i życzliwy człowiek , raczej sceptycznie podchodziłem do jego opowiadań . Po tej wyprawie uwierzyłem mu , ponieważ każdy z napotkanych wędkarzy z którymi rozmawiałem mówi to samo .Opowiadali mi o 20kg karpiach , 5kg linach , 50 kg tołpygach , czy olbrzymich amurach , jesiotrach , a także wielkich kleniach , jaziach , płociach i leszczach .Nasłuchałem się opowieści o wielkich rybach poławianych na kanałach , zmieniło się moje podejście do nich i postanowiłem zmienić moje łowienie na tych wodach . Koniec z delikatnym łowienie w Koninie , delikatnie to mogę sobie łowić tam gdzie ciężko jest o duże ryby . Tam gdzie występuje sporo ryb średnich , dużych czy wielkich łowił będę grubo , tak żeby wyeliminować brania ryb małych .Pod wieczór , gdy praktycznie zwijałem się przyszedł na łowisko młody chłopak z dwoma gruntówkami . Przed odjazdem podszedłem do niego pogadać i zapytać czy biorą , w trakcie mojej obecności miał branie na martwą rybkę , niestety ryby nie zaciął . Człowiek nastawiony był na sumy ( czy je teraz wolno na wodach PGR Gosławice łowić nie wiem ) .W kilku zdaniach opowiedział mi o swoich ubiegłorocznych wynikach w łowieniu wąsaczy : 7 , 9,5 11 , 13,5 17 kg to tylko niektóre okazy o których wspomniał .Swoje rybki łowi na wątróbki drobiowe oraz martwe rybki . Wątróbek nie polecam gdyż bywają (tak jak i robaki czy kuku ) zjadane przez raki których na kanałach są tysiące . Tak więc po wysłuchaniu opowieści o wielkich ,,kanałowych '' rybach , wyjazd uważam za nieudany ,choć kilkadziesiąt małych krąpi , uklejek i wzdręg złowiłem . Co ciekawa nie złowiłem żadnej płoci . Poniżej największa ryba wyprawy , karaś Andrzeja .[img]
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
[/img]
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
[/img]
wpis edytowany 24.03.2010 22:14:57
#503797 24.03.2010 22:21:50
Aż tak nie udany to znowu nie był!
Ryby brały może nie olbrzymy, ale brały! Nabrałeś nowych doświadczeń, a to jest bezcenne!
( Za wszystko inne zapłacisz Mastercard
)Następnym razem pewnie bedzie lepiej! Ledwo co zima się skończyła i jeszcze nie wszystko pała nowymi chęciami do życia i żerowania!

wpis edytowany 24.03.2010 22:22:22
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#503799 24.03.2010 22:28:07
Przepraszam Mateuszu że w tym temacie to opisałem , myślałem że to inny dział
. Można to przenieść do Off Topick ? Dzięki Longinie , gdyby to były mało rybne wody jakich wiele w mojej okolicy to wyjazd uznałbym za udany . Natomiast tam gdzie występuje wiele dużych , przez cały rok żerujących ryb , jest to raczej porażka , ale doświadczenia nabrałem , to fakt
.Spadam do wyrka . Pozdrawiam .
Reklama