Nie no jak mam dyrdać kilka wiorst to zdecydowanie namiot. Muszę sprawdzić swoją pałatkę w takim razie i zakupić nowy palnik do butli. No i kwestia zostawieni auta. Jak by było po rozpakowaniu się gdzie je odprowadzić i potem nawet z buta przejść te 3km to mi pasuje.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro