Reklama
#480829 05.03.2010 10:56:37
A ja właśnie wróciłem znad wody
byłem przeteścic te "Gembale" tak jak mówiłeś Kamil, praca rewelacja, niestety żaden kropek się nie skusił, a ponad 2 godznki machałem
to i tak niewiele, ale zawsze coś
bo jak cieplej to i dłużej, heh troszkę się mi zmarzło i fajnie
bo zaczerpnąc swieżego powietrza
aż miło
#480839 05.03.2010 11:19:04
Witam wszystkich. Widzę, że temat zaciekawił, to fajnie, że zamierzacie w tym roku ze spinningiem ruszyć w świat przygody i czynnego odpoczynku
Ja osobiście lubię każdą, znaną mi metodę wędkowania, ale spinning, grunt i czasami żywiec jesienią to dla mnie podstawa. W tym roku zdecydowanie wybieram spinning i daaaallleeekie wędrówki min 10-15km. Sama radocha z tego chodzenia. Dla mnie podczas spiningowania w stu procentach sprawdza się powiedzenie "przyjemne z pożytecznym"
Mam miejscówkę (1km), gdzie w ubiegłą jesień uganiałem się tylko na żywca od rana do wieczora, i właśnie, kiedy zbliżał się zmerzch zaczynały się przepiękne ataki chyba boleni na ławice drobnicy i nie tylko. Z tym sprzętem, który miałem na wypadek zerowych brań na żywca, wyciągałem spinning i obrzucałem miejsca ataków. Niestety tylko straszyłem rybę. Teraz po poradach z załączonymi fotkami i linkami z pewnością przechytrzę nie jednego bolka, klonka, jazia czy sandałka.
Chwała wam koledzy za to, że nie chowacie swojej wiedzy do szufladki bo to oznacza, że jesteście prawdziwymi profesjonalistami, którzy profesję swą potwierdzają pomocą i doradzaniem laikom i pozwalają poczuć się im także jak profesjonalista
#480842 05.03.2010 11:24:28
Linek mnie nie interesuje, choć kilka przepięknych jego okazów już jako przyłów wyholowałem. Fotel rozstawiam w miejscu, gdzie się spodziewam płotki i leszcza. Ale OK. Żaden ze mnie spinningista
Więc i temat nie dla mnie. Nie będę zaśmiecał wątku. Niemniej jednak poczytam i pośledzę. 
wpis edytowany 05.03.2010 11:25:15
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#480847 05.03.2010 11:28:01
Sądzę, że na tym forum potrzeba właśnie takich ludzi jak Wy koledzy NIE ZASZUFLADKOWANYCH PROFESJONALISTÓW Ale dość słodzenia, wracam do tematu. Byłem dziś oglądać po raz któryś już w tym roku kijki, ale znów nic nie kupiłem bo wmawiam sobie, że za wcześnie, a później może coś fajniejszego dostanę. Wstępnie zamówiłem kij polecany na szczupaka przez kolegę roostera: Konger aviator spin 240/10-40g. Jest to sztywny kij, a sądzę, że na bolenie, klenie czy jazie potrzebuję czegoś innego
Czy możecie doradzić i w tym wątku

#480849 05.03.2010 11:29:52
Witam. Kolego wcześniej pisałeś że byś się wybrał na bolenie, w takim razie zapraszam do Płocka. A i inne szacowne drapieżniki jest gdzie połowić.
#480852 05.03.2010 11:33:03
Maximusie uwierz mi, że najlepszą formą odpoczynku na rybkach jest jednak zwiedzanie i odkrywanie nowych, atrakcyjnych miejscówek. A wędrując ze spinningiem masz taką możliwość połączoną z przyjemnością łowienia, a i przy okazji jakieś piękne miejsca na płoć czy leszcza się znajdą. Wiem bo sam często tak odkrywałem przecódowne łowiska!
Moja rada spróbój a na pewno nie pożałujesz. A tematu nie zaśmiecasz bo każde zdanie się tu liczy!
#480854 05.03.2010 11:35:12
A do łowienia bolków to głównie używam woblerów salmo trill (choć nie raz już się przekonałem że są skuteczne wtedy gdy rybka dobrze żeruje), obrotówek oraz wahadłówek. Na gumy bardzo rzadko łowię te wspaniałe ryby.
wpis edytowany 05.03.2010 11:36:00
#480857 05.03.2010 11:37:01
Kolego Krzysztofie, dziękuję za zaproszenie i być może skorzystam. Lubię Płock, studia tam na Włodku kończyłem. A i z kolegą Jurkiem może bym się spotkał
A swoją drogą co u niego, jakoś tak brakuje nam tu jego wstawek co jakiś czas
#480858 05.03.2010 11:38:24
Jak tam z tą aferą w stoczni rzecznej na Radziwiu, coś się wyjaśniło?
Reklama
#480864 05.03.2010 11:46:56
Jeśli chodzi o stocznię to obiło mi się uszy że sprawą ma się zająć prokuratura, a z Jurkiem dość dawno się nie widziałem (pewnie robi to co najbardziej lubi).
Nie widzę problemu żeby się spotkać powędkować i spokojnie porozmawiać. A Twoje okolice też dość dobrze znam bo ładnych parę lat temu jeździłem na Wkrę za szczupakami i sandaczami.
Nie widzę problemu żeby się spotkać powędkować i spokojnie porozmawiać. A Twoje okolice też dość dobrze znam bo ładnych parę lat temu jeździłem na Wkrę za szczupakami i sandaczami.
#480870 05.03.2010 11:49:59
Od Glinojecka po Strzegowo
#480876 05.03.2010 11:58:40
Oj wyniki były bardzo dobre, nie miałem takiej sytuacji żeby nie złowić ryby. A i piękne okonie (42cm) się trafiały
#480878 05.03.2010 12:01:24
A na poudniu znowu w noc śnieg! Co rzeka trochę się oczyści to znów lekko przymulona!
I chyba niciz wędkowania!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#480879 05.03.2010 12:04:07
W Płocku to przez całą noc padał śnieg i cały czas do tej pory pruszy.
#480880 05.03.2010 12:05:04
No to super. Ja często łowię na tym odcinku, ale częściej wybieram Wkrę w drugą stronę mostu od Strzegowa.
Jakieś 10 lat temu miałem przecódowne miejsce na płocie właśnie prawie na przeciw motelu Sunset jeśli wiesz o co mi chodzi?! Po kilkutygodniowym nęceniu łowiłem płocie od 0,4 kg w górę i to przez kilka miechów. A przynęta-pszenica z konopią gotowana, przy czym łowiłem tylko na ziarna pszenicy, a mieszanka słóżyła jako zanęta. Również w tym miejscu piękne klenie brały na czereśnie.
#480883 05.03.2010 12:06:51
U mnie właśnie przestało padać ale trochę napruszyło!
A miałem kilka dni temu opony zmieniać na letnie bo wiosnę poczułem
#480886 05.03.2010 12:09:38
Wiem, wiem. Bardzo dobrze znam to miejsce. Muszę się przyznać że mnie kręcą tylko ryby drapieżne, więc na temat połowu np. płoci nie będę się wypowiadał bo po prostu się na tym nie znam.
Reklama