Reklama
#495015 15.03.2010 21:50:01
Przy okazji - zazwyczaj ma szproty do metody "na pręta" więc o to raczej nie musisz się martwić.
Pomoże też jak nie będzie Ci szło. Wyjaśni, pokaże na własnym przykładzie.
Pomoże też jak nie będzie Ci szło. Wyjaśni, pokaże na własnym przykładzie.
#495028 15.03.2010 21:55:36
To bedzie mi potrzebne jestem we wstępnej fazie nauki
teraz na całe szczęscie skiper łowił obok mnie więc mogłem trochę podpatrzeć jak on to robi. Choć musze przyznać na początku nie mogłem załapać kiedy pilker był na dnie bo łódź dryfowała i ciągle plecionka wyciągała się z kołowrotka jakbyśmy łowili na 200 metrach :-)
#495076 15.03.2010 22:13:22
Przy silnym dryfie tak jest. Wtedy dobra jest metoda na pręta. Dajesz większe obciążenie i wleczesz po dnie. Można wstawić wędkę w reling i obserwować kiedy dorsz się zamelduje. Nie zawsze trzeba machać wędką aż ręka boli.
#495117 15.03.2010 22:38:29
Może masz za długa wędkę? Sam używam krótkich wędzisk, szkoda łapki. Na twistery czy rippery nie łowię, więc nie muszę mieć długiej wędki czułą szczytówką. A przy krótkiej łapki mniej bolą, szczególnie widać różnicę na głębokościach powyżej 50 m.
#498974 19.03.2010 16:38:28
Maciek co z tymi dorszami! Czas płynie błyskawicznie i ani się spostrzeżesz jak będzie pora wyjazdu!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#499013 19.03.2010 17:23:55
No właśnie bo nie wiem ile mam miejsc u szypra zarezerwować i na jakie terminy.
#499023 19.03.2010 17:38:46
Jak powiedziałem do jutra Wam odpowiem dzisiaj jak moja przyjedzie a już jest w drodze Wam odpowiem. Bo nie chcę z gęby cholewy robić - ale widzę , że jesteście w stanie pełnej gotowości. Na 90% jadę ale na 100 odpowiem do jutra.
#499030 19.03.2010 17:47:01
Ok, bo sam też nie lubię z gęby cholewy robić i jak mam coś u kogoś zarezerwować to jakbym brał część odpowiedzialności na siebie.
Reklama
#499061 19.03.2010 18:32:01
Ok ! Fajnie by było, albo ryzykuję fajnie będzie jak się zobaczymy i może coś połowimy! Myślę,że oboje od Jacka wiele się nauczymy!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#499116 19.03.2010 18:56:40
Też tak myślę
no z całą pewnością tego jak wysadzać dorsze bo on już to robił



#499132 19.03.2010 19:09:47
Wiem! I dlatego wspólczuję dorszom!
Musi im nie żle huczeć we łbach!


Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#499134 19.03.2010 19:11:41
Oby to nie było tak że jak Jacek się wybiera w morze to dorsze i inne ryby uciekają w siną dal 
#499159 19.03.2010 19:30:40
Może się nie dowiedzą,że jedzie na ryby! A po drugie nie on będzie kierownikiem tej łupinki na której mamy płynąć!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#499162 19.03.2010 19:33:50
Zamaskujemy go i wtedy jest szansa
A tak poważnie to faktycznie jego doświadczenie i jego ojca mogą się bardzo przydać...
#499170 19.03.2010 19:42:26
Oczywiście! Ja kilka razy byłem na Bałtyku na dorszach, ale nauki nigdy za wiele! Dlatego juz się cieszę na to spotkanie !
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#499194 19.03.2010 20:06:32
Najważniejszą rzeczą to je znaleźć. Później już łatwiej. Co ciekawe na płaskim terenie rzadko jest echo na sondzie, chyba ze jest choć pół metra nad dnem...
#499241 19.03.2010 20:41:24
Jacek a ten gościu z Zahira ma dobre echo?
#499247 19.03.2010 20:45:30
Ma dwa echa. Ale w jego przypadku bardziej liczy się dokładna pozycja wraku. Ma 2 GPS - y i nieźle się ustawia na wrakach. Na wrakach dorsze widać bo są wyżej. A na płaskim często jest to tylko małe zgrubienie na dnie. Chyba że gonią za śledziami to są wyżej i je dobrze widać. Potrafią podejść za śledziem pod sam brzeg - łowiłem je na 5 metrach nawet.
Reklama