Reklama
#476795 01.03.2010 21:18:24
O co chodzi z tym pilkerem!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#476796 01.03.2010 21:19:02
Wybieram się na dorsze i potrzebuje info co mam kupić na dorszaki 
#476817 01.03.2010 21:26:33
To zależy gdzie się wybierasz? Na Bałtyk czy gdzieś dalej! Kiedy?
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#476847 01.03.2010 21:41:12
To pilkery takie pomiędzy 80 a 100 g. popytaj w sklepie o tzw. parasolkę!
Ja czasami używam ciężkich główek takich po ok 50 g i większych Gamakatsu na dużym haku i duże gumki białe z domieszką niebieskiego
Duży wybór jest w sklepie intern. fishig-mart. Zajżę tam to ci napiszę nazwy!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#476854 01.03.2010 21:43:35
Bomba Longinie! Dziękuję! A większe takie 150-200g? Warto - nastawiam się na dużą rybę :-)
#476867 01.03.2010 21:50:56
Na dużą rybę nie są potrzebne takie ciężkie! Wielkość łowionych ryb nie zależy od ciężkości pilkera. Nie będziecie łowili głębiej niż 60 może 80 metrów! Takie pilkery są potrzebne w miejscach o dużym prądzie i znacznej głębokości! To po pierwsze, a po drugie ręka szybko się męczy. Łowienie wówczas traci sens i przyjemność
A nie oto chodzi! Dziś mam sprzęt do morskiego wędkowania schowany i nie bardzo chce mi się go wyciągać. Może za kilka dni! To porobię zdj. i zamieszczę na portalu
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#476868 01.03.2010 21:52:17
Super, a powiedz mi jakieś środki na chorobę morską i na co jeszcze zwrócić uwagę? W sumie pierwszy raz jadę...
#476875 01.03.2010 21:58:27
maranello - ciężar pilkera dobiera się do głębokości łowiska i do szybkości dryfu, a nie do wielkości ryby
Dwucyfrowy dorsz może Ci pierdyknąć w małą przywieszkę czy pilkera 80 gram.
Nie pływałem z Kołobrzegu, ale wg mnie powinieneś mieć też pilkery do 200 gram. Przy szybkim dryfie taki ciężar może okazać się odpowiedni. Ja targam ze sobą sporą skrzynkę z pilkerami od 50 gram do ... 450 gram. I było kiedyś tak, że łowiłem na ten największy. 91 metrów głębokości i bardzo szybki dryf.
Parasolka jest ok, ale dość często łowniejsze bywają Tobiasze lub Bory - najlepiej w kolorze miodowo / pomarańczowo / zielonkawym. Nie wiem czy na dużych głębokościach ma to znaczenie, ale ja wierzę w te kolorki, a wiara = połowa sukcesu
Nie pływałem z Kołobrzegu, ale wg mnie powinieneś mieć też pilkery do 200 gram. Przy szybkim dryfie taki ciężar może okazać się odpowiedni. Ja targam ze sobą sporą skrzynkę z pilkerami od 50 gram do ... 450 gram. I było kiedyś tak, że łowiłem na ten największy. 91 metrów głębokości i bardzo szybki dryf.
Parasolka jest ok, ale dość często łowniejsze bywają Tobiasze lub Bory - najlepiej w kolorze miodowo / pomarańczowo / zielonkawym. Nie wiem czy na dużych głębokościach ma to znaczenie, ale ja wierzę w te kolorki, a wiara = połowa sukcesu
łysy wąż
Reklama
#476879 01.03.2010 22:02:50
No to ja zaczynam też wierzyć a co do dryfu i doboru wagi ... hm... myślałem, że z dorszami jak z kobietami im większy i cięższy tym lepiej 

ale jak widać człowiek się wszystkiego musi nauczyć - jakie jeszcze uwagi? Wszystko piszcie o wędkowaniu na Bałtyku bo przyda się. Marwię się chorobą neptuna choć w Norwegii nie miałem nic.
#476888 01.03.2010 22:05:45
to co ważne - nieprzemakalne spodnie, kurtka i kalosze !!! Wypływając po raz pierwszy w sezonie zimowym, wziąłem nieprzemakalne buty za kostkę. Przemokły już przy pierwszej fali, gdy tylko wypłynęliśmy za falochron... Dwa dni męczyłem się w tych buciorach i prawie odmroziłem sobie nogi... A buty były do wywalenia bo zgniły i straszliwie capiły ... 
Kalosze z ciepłą wkładką to podstawa. No i najlepiej kombinezon wypornościowy...
Kalosze z ciepłą wkładką to podstawa. No i najlepiej kombinezon wypornościowy...
łysy wąż
#476894 01.03.2010 22:07:47
Szyprowie mawiają, że każdy ma " swoją falę " - przy której strzela pawie 
Przeżyłem już rejs, gdzie na 16 osób na pokładzie rzygało 12... To była jazda
Ja nie oddałem śniadania
Przeżyłem już rejs, gdzie na 16 osób na pokładzie rzygało 12... To była jazda
Ja nie oddałem śniadania
łysy wąż
#476897 01.03.2010 22:09:00
acha - i nie polecam alkoholu przed rejsem. Kiepska forma na pokładzie to ciężka sprawa
łysy wąż
#476902 01.03.2010 22:09:33
Na kombinezon za pierwszym razem chyba nie chcę wywalać kasy, natomiast zastanawiam się nad kupnem na allegro jest taki zestaw wojskowy spodniobuty i kurtka z kapturem (nieprzemakalne i przeciwchemiczne) nie wiem czy warto.. zobacz link:
http://www.allegro.pl/item929941660_spodniobuty_kurtka_gumowe_przeciwdeszczowe_r_3.html
http://www.allegro.pl/item929941660_spodniobuty_kurtka_gumowe_przeciwdeszczowe_r_3.html
#476925 01.03.2010 22:18:25
Tak właśnie jak pisze Łysy! Jak jesteś nie odporny na kiwanie to środek polecony nic nie pomoże! aviomarin bardziej usypia niż działa pwymiotnie. Nowszy środek, ale droższy nazywa się Atossa! Tabletki po 4 mg i zdaje się po 8 mg .Dla ciebie przed wypłynięciem 8 mg. Nie tzw. żyganie męczy, tylko bardziej męczy to że nie ma czym!
Lekkie śniadanie. Coś do picia! Woda, herbata! Cokolwiek,żeby było czym
A piklery :np. Solvkroken- rustfri svenskepilker Deco.Cormoran- Seacor banana! Chromowany! Ja mam tego kształtu nie chromowane! Skuteczne! No i cała seria Dragona :Bora o którym wspomniał Łysy i jeszcze Shark,Baltic,Molwa,Tobiasz.Hammer,Warrior.
Oraz Jaxson parasolko-kształtny Kiler holo reflex. Wagi jakie sobie życzysz to znajdziesz!Ja te mam i używam. Na Bałtyku i te po 300 - 400 g w Norwegii! 
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#476934 01.03.2010 22:20:49
na kilka rejsów powinno wystarczyć. W podobnym stroju pływałem przez ponad rok i był ok do czasu aż się rozerwał 
Fakt - kombinezon to spory wydatek, ale jak się już dorszami zarazisz to naprawdę polecam. I na lód w nim nie strach wyłazić
Fakt - kombinezon to spory wydatek, ale jak się już dorszami zarazisz to naprawdę polecam. I na lód w nim nie strach wyłazić
łysy wąż
#476947 01.03.2010 22:24:16
Alkoholu raczej nie będę przyjmował
zjem chyba musli bo od jakiegoś czasu w celu zrzucenia wagi nie jem pieczywa.
A jeśli chodzi o pikery to Longin - wielkie dzięki za wysiłek - zobaczę je i zamówię myslę że zdążą spokojnie przyjsć.
A zobaczcie ten link który podałem - warto to kupić?
A jeśli chodzi o pikery to Longin - wielkie dzięki za wysiłek - zobaczę je i zamówię myslę że zdążą spokojnie przyjsć.
A zobaczcie ten link który podałem - warto to kupić?
#476955 01.03.2010 22:27:19
:-) dobra to kupię to w takim razie a jak się zarażę to zastanowię się nad zakupem wypornościowego - w tym roku próbuję różne rzeczy związane z wędkarstwem a w czwartek lecę do Hiszpanii powędkować nad morzem i na zbiornikach zaporowych :-))) już naczytałem się prawie wszystkiego o okolicach 

wracam i nad morze .... rzygać 

Reklama