Reklama
#490882 12.03.2010 20:12:56
Witam pokolacyjnie.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#490961 12.03.2010 21:18:27
Dokładnościowo. Paprykarz ze szczupaka. Jeszcze się z jesieni jakieś ostały i moja pani z zamrażarki wygrzebałą. Niebo w gębie. Najlepszy jednak jest latem z rybi prosto z wody i swoimi dojrzałymi pomidorami.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#490977 12.03.2010 21:29:46
A u mnie na "kolację" aspiryna, scorbolamit,wit.C,herbatka z cytryną i sokiem z malin.
Czuję że grypka mnie łapie.
a psik.....
Czuję że grypka mnie łapie.
a psik.....
#491006 12.03.2010 21:41:19
Korzun04 - czym Ty się odżywiasz? Rybkę byś jakąś zjadł lepiej bo Ci wątroba padnie... 


#491017 12.03.2010 21:47:21
Dzisiaj w pracy zmokłem i mnie przewiało.
O secie myślałem ale o jutro 5.30 mam wyjazd.
Rybka była na obiad,lecz przy gorączce 38.6 st.nie miałem apetytu.
Już jest ok.
O secie myślałem ale o jutro 5.30 mam wyjazd.
Rybka była na obiad,lecz przy gorączce 38.6 st.nie miałem apetytu.
Już jest ok.
wpis edytowany 12.03.2010 22:06:35
#491047 12.03.2010 22:05:24
Chłopy-pomyłka,zaraz edytuję tekst.
pogratulować,jesteście czujni!
pogratulować,jesteście czujni!
#491200 13.03.2010 06:16:21
Cześć Wszystkim.Za oknem -6st.C i sypie śnieg że świata nie widać!!!!!!!
K.... jak tu nie wierzyć w 13-stego.
Grypka nie odpuszcza,a trzeba iść z piłą do lasu.
K.... jak tu nie wierzyć w 13-stego.
Grypka nie odpuszcza,a trzeba iść z piłą do lasu.
#491267 13.03.2010 09:12:27
Po wypadzie na ,, ciepłe kanały '' dwa tygodnie temu też mnie grypka dopadła . Temp. ponad 38 , złe samopoczucie , bóle głowy , nerek , klatki piersiowej , stawów i Bóg wie jeszcze czego . Moje leczenie to : coldrex , wit. c , a wieczorami polopirynka i duża ilość gorącej herbaty z cytryną , do tego bardzo ciepłe ubranie i gruba pościel . Po wypoceniu się w nocy ( dwa razy musiałem się przebierać , a ciuchy były tak mokre jak po wyjęciu z wody ) , rano obudziłem się milion razy zdrowszy , następnego dnia po pracy powtórka i rano poczułem się prawie jak młody Bóg. Grypy sobie Kolego Korzun nie lekceważ bo powikłania pogrypowe są bardzo niebezpieczne . Kuruj się i wracaj do zdrowia . Pozdrawiam .
wpis edytowany 13.03.2010 09:13:28
#491283 13.03.2010 09:32:50
Dzięki Rycerzu za rady.Żonka nie puściła mnie do pracy i zapakowała w dresiku pod pierzynkę,oraz nafaszerowała stosem pigułek.
Chwal się coś na Koninie połowił!
Chwal się coś na Koninie połowił!
Reklama
#491297 13.03.2010 09:44:04
Widzicie a zaczęło się od mojej choroby i już tak poszło po kolei.
Ale kuruj się, kuruj bo jeszcze trochę i czas na ryby
Ale kuruj się, kuruj bo jeszcze trochę i czas na ryby
#491316 13.03.2010 09:55:34
Będzie info o Koninie , ale nie w tej chwili , córka teraz nie pozwala
.
#491461 13.03.2010 11:42:29
Hmmm czyżby Angelika zaraziła grypką obu? Ciekawe jak to zrobiła.. Oczywiście żart. Pozdrowienia dla wszystkich chorujących - kurujcie się bo wiosna idzie. 


#491609 13.03.2010 13:40:34
Sama się zastanawiam jak to możliwe 
Ale ja już nie choruję, byłam chora ze 2 tygodnie temu a teraz jest wszystko ok można powiedzieć
Ale ja już nie choruję, byłam chora ze 2 tygodnie temu a teraz jest wszystko ok można powiedzieć
#491753 13.03.2010 15:42:38
Dbaj o siebie bo będzie nam smutno na portalu bez Ciebie. 
#491816 13.03.2010 16:26:57
No i dlatego jak mnie nie było to wam napisałam żebyście się o mnie nie martwili że nie zaglądam że się rozchorowałam. Teraz czuję się wyśmienicie mimo iż tydzień temu się podtrułam tlenkiem siarki.
Grunt to dobre samopoczucie i nastawienie to nic nie łapie wtedy
Grunt to dobre samopoczucie i nastawienie to nic nie łapie wtedy
#491830 13.03.2010 16:33:12
Masz racje że najważniejsze jest samo podejście do chorowania i chęć jak najszybszego wyzdrowienia, jednak coś Ty robiła z tym tlenkiem?
http://jurek.webnode.com/
#491842 13.03.2010 16:42:06
Miałam pokazy chemiczne u siebie w szkole na konkursie i z kumplami zrobiliśmy porządny fotobłysk a bez siarki się nie da. A jak wiadomo podczas spalania siarki utlenia się ona i tworzy tlenek siarki. A jak powszechnie wiadomo jest to trucizna, jak sama siarka w sobie.
Ale cóż to są uroki szkoły chemicznej. Ale spoko pracuję z bardziej niebezpiecznymi substancjami takimi jak np. BaCl2 czyli chlorek baru bez którego nie ma mowy aby wykrywać poszczególne aniony podczas analizy jakościowej.
Ale nie martwcie się mam młody i silny organizm i jest już dobrze.
Ale cóż to są uroki szkoły chemicznej. Ale spoko pracuję z bardziej niebezpiecznymi substancjami takimi jak np. BaCl2 czyli chlorek baru bez którego nie ma mowy aby wykrywać poszczególne aniony podczas analizy jakościowej.
Ale nie martwcie się mam młody i silny organizm i jest już dobrze.
#491850 13.03.2010 16:44:14
Jakoś nie mogę się nie martwić jak to czytam. Nie mogłaś wybrać czegoś mniej trującego?
http://jurek.webnode.com/
Reklama