Reklama
#1036885 24.10.2012 16:35:05
Jak się łowi to sie złowi!!!!
Ja nie łowię, to sie oblizuję!!!!!
Gratki Andrzej!!!
#1036917 24.10.2012 17:20:58
Już byłem w dołku. Myślałem,że nie potrafię.
Jeżeli ryba jest i nawet słabo żeruje to się ją złowi.
Nie miałem echosondy.
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#1037382 25.10.2012 09:19:21
Witam,no i jest kolejny
Wczoraj posiedziałem do 22.30,jeden odjaz i trafił się pięćdziesiątak.Myślałem że będzie coś większego bo odjazd był na dobre 30-40 metrów,praktycznie się nie zatrzymał.Przynęta to standartowo trupek-płoć.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Łowię bo lubię
#1037584 25.10.2012 15:44:09
No proszę. Koledzy ? Rozłowiliscie się na całego.

Dobrze, że ryba Wam bierze.
Jak jutro dopisze pogoda to jadę. Płotek nie mam ale kilka kielbikow pomrozonych posiadam. Może też będę miał się czym pochwalić.

Roberto gratulacje
Dobrze, że ryba Wam bierze.
Jak jutro dopisze pogoda to jadę. Płotek nie mam ale kilka kielbikow pomrozonych posiadam. Może też będę miał się czym pochwalić.
Roberto gratulacje
wpis edytowany 25.10.2012 15:46:38
#1043243 03.11.2012 20:44:49
Witam!
Wczoraj i dziś odbiłem sobie ostatnie "chude" wyprawy.Przez jakieś 4 godziny na przepływankę złowiłem około 120 jelcy
kilka kiełbi i płoci.Zabawa przednia! Grubszych ryb nie uświadczyłem,ale specjalnie się nie nastawiałem.Na wcześniejszych wyprawach złowiłem też swojego pierwszego w życiu sandacza z Warty,kilkanaście szczupaczków i kilka całkiem zgrabnych okoni.To tak w dużym skrócie 
Pozdrawiam.
Wczoraj i dziś odbiłem sobie ostatnie "chude" wyprawy.Przez jakieś 4 godziny na przepływankę złowiłem około 120 jelcy
Pozdrawiam.
#1044917 06.11.2012 09:36:45
Gratki za rybki,120 jelcy-mięsiarz
Ja mam za sobą kolejnych kilka zasiadek za sandałkiem,lecz bez większych efektów.W niedziele dla odmiany wyskoczyłem ze spinerkiem.Trochę puknięć i trzy wyciągnięte szczupłe,jeden miara 54cm.tylko jakaś chudzinka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ja mam za sobą kolejnych kilka zasiadek za sandałkiem,lecz bez większych efektów.W niedziele dla odmiany wyskoczyłem ze spinerkiem.Trochę puknięć i trzy wyciągnięte szczupłe,jeden miara 54cm.tylko jakaś chudzinka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 06.11.2012 09:37:26
Łowię bo lubię
#1045027 06.11.2012 12:10:23
Pogratulować chłopaki rybek. Brawoo
Młody gdzieś Ty był ?
Taki zajob w szkole ?
Młody gdzieś Ty był ?
#1045957 07.11.2012 19:36:01
I ode mnie gratki!!!!!
Ja już koniec!!! W robocie zapierdul, po 12 godzin z sobotami!!!!
Trzeba czekac lepszych czasów!!!!!!! Pozdrowienia!!!!
#1047148 09.11.2012 17:01:47
Jerzy, to autentycznie zapierdziel. Co się odwlecze to nie uciecze.
Ja wróciłem na stare śmiecia w pracy czyli 4-ro brygadówkę. Miałem jechać dzisiaj za sandaczem z kolegą. Pogoda nas zniechęciła. Wstępnie jesteśmy umówieni na przyszły wtorek. Prognozy są optymistyczne, więc wierzę ,że wypali sandaczowa zasiadka.
Pozdrowionka.
Ja wróciłem na stare śmiecia w pracy czyli 4-ro brygadówkę. Miałem jechać dzisiaj za sandaczem z kolegą. Pogoda nas zniechęciła. Wstępnie jesteśmy umówieni na przyszły wtorek. Prognozy są optymistyczne, więc wierzę ,że wypali sandaczowa zasiadka.
Pozdrowionka.
Reklama
#1047677 10.11.2012 16:50:27
Szkopuł tkwi w tym,że chłopak zakupił nowego pontona i chce go jeszcze w tym roku wypróbować do wywózki. Pieron czekał aż wrócę na wydział
. Nie jechaliśmy ze względu na pogodę. Woda już jest znacznie zimna ( nie chcieliśmy ryzykować ). Po co kłopoty ?
Na wtorek przewidują stabilne ciśnienie, trochę słonka i wiaterek słabszy. Może coś wyskubiemy wodzie
Na wtorek przewidują stabilne ciśnienie, trochę słonka i wiaterek słabszy. Może coś wyskubiemy wodzie
#1048727 12.11.2012 08:42:52
Witam,u mnie jak narazie zasiadki to totalna porażka,zero brań.Niestety woda zanacznie się ochłodziła,jak nic się nie wydarzy to szykuję się ze spinem na Wisełkę.
Łowię bo lubię
#1049485 13.11.2012 11:14:03
Witam. Dzisiaj ruszam z kumplem na Zieloną za sandałkiem. Zobaczymy co zdziałamy
#1049796 13.11.2012 20:22:52
Połamania
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#1049899 13.11.2012 22:56:13
Mam dziś "wisielczy" humor i gdyby nie mój mały skarb to chyba bym skorzystał http://youtu.be/cwLiYMmdYUU
Przemek
Życie jest za krótkie aby łowić tylko w weekendy.
Życie jest za krótkie aby łowić tylko w weekendy.
#1050185 14.11.2012 17:11:24
Witam.
Kolega przetestował pontona. Spisał się egzemplarz na 6.
Ja bez brania a kumpel wyciągnął niemiarowego szczupaczka. Szczerbaty gościu powrócił do wody. Nas zamróz wygonił do domu około 21.
Podychaliśmy świeżym luftem. I to je fajne chopy
Kolega przetestował pontona. Spisał się egzemplarz na 6.
Ja bez brania a kumpel wyciągnął niemiarowego szczupaczka. Szczerbaty gościu powrócił do wody. Nas zamróz wygonił do domu około 21.
Podychaliśmy świeżym luftem. I to je fajne chopy
#1050977 16.11.2012 10:19:47
Witam,ostatnie zasiadki za sandałkiem bez efektów,być może trzeba poszukać go w głębszych miejscach.Przyszły tydzień ma być w miarę ciepły to trzeba jeszcze poróbować.Także koledzy kije w dłoń i nad wodę

Łowię bo lubię
#1052320 18.11.2012 14:49:23
Może w środę ruszę za sandałkiem
#1056514 24.11.2012 15:03:28
Powlokło mnie dzisiaj za szczupakami na osadnik Piaski. miałem jechać razem ze starszą córką ale rano panna stwierdziła, że musi sie wyspać (8.00)
O 8.45 zameldowałem się nad wodą. Zarzuciłem żywcówki i do 14.00 miałem raptem cztery brania jakichś mikrusów. Zestawy miałem na większe sztuki uszykowane. W sumie zerwany jeden żywiec i trzy obdarte z łuski. Sąsiedzi podobnie. jak już ktoś wyją to niewymiarowego malucha.
Na osadniku zadomowiły się bobry. już widać pierwsze ślady ich działalności.
Z rana pojawiła się kontrola SSR z koła Górnik w swoim nowym autku. Na przyczepce mieli łodkę na na łodzi siatkę kłusowniczą zdjetą na osadniku Kamień. Osadnik wyłaczony z wędkowania po zarybieniu to kłusole grasują.
Na osadniku zadomowiły się bobry. już widać pierwsze ślady ich działalności.
Z rana pojawiła się kontrola SSR z koła Górnik w swoim nowym autku. Na przyczepce mieli łodkę na na łodzi siatkę kłusowniczą zdjetą na osadniku Kamień. Osadnik wyłaczony z wędkowania po zarybieniu to kłusole grasują.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
Reklama