Reklama
#501317 21.03.2010 22:17:29
Taki mały latający afrodyzjak - chętnie jedzony - dorsz w mewie z octu :-)
#501322 21.03.2010 22:20:12
No nieźle, cały dzień biczowania i tylko szczupaczek.
"Pozwolić przywiązaniu, by odeszło z jego życia, Jedi musi."
JODA
http://fishhunter.webnode.com/
JODA
http://fishhunter.webnode.com/
#501326 21.03.2010 22:21:31
No wiesz - dobrze że on był - ja miałem trochę dni w 2009 z wynikiem =0
#501356 21.03.2010 23:03:27
Maciek - gratuluję niezłe te mewy. Sam mam też kilka na koncie ale zawsze pojedynczo. Zazwyczaj zahaczały się za żyłkę przy łowieniu fląder z gruntu. Ale ciekawostka - raz z dna wzięła mi kaczka, na krojonego śledzia. Musiałem mieć fajną minę jak podniosłem ją nad molo...


#501459 22.03.2010 09:30:28
Kolega w Norwegii na żywca złowił mewę siedzącą koło komina!
Wrzucając niewielkiego dorszyka na żywca nie dodał obciążenia! Rybka wypłynęła na powierzchnię wody. A mewy oceaniczne nie są nawykłe do marnowania takich okazji!
Połknęła dorsza w całości! Próbując strawić go w spokoju na dachu naszego domku!
Wyobrażacie sobie ile było zabawy i komentarzy w momencie zacięcia! 

Według mnie sprawa nie do pobicia! 

Norwedzy właściciele domku i ja byliśmy posikani! Mewa jak latawiec na uwiężi. Darła sie w niebogłosy!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#501521 22.03.2010 11:35:24
No to widzę, że nie tylko mnie jest znana metodo połowu dorszy w mewie
pięknie panowie - do tej pory się nie chwaliliście w dziale kulinaria potrawami z mew i kaczek więc jest okazja 

#501579 22.03.2010 13:31:35
A ja nie łowiłam nigdy mew ani na mewę ale za to zaliczyłam perkoza z gruntu i co Wy na to ??
#501580 22.03.2010 13:33:10
No pięknie okazuje się, że połów ptaków wcale nie jest nam obcy
Angelika - dobry był?
a swoją drogą branie musialo byc odjazdowe...
#501583 22.03.2010 13:41:45
Branie było ciekawe to trzeba przyznac ale co do kwestii tego czy dobry to nie wiem bo zwróciłam mu wolośc. Jakoś wolę drób chodowlany, bo z takim dzikim ptactwem to nie wiadomo gdzie to lata itp 
Reklama
#501690 22.03.2010 16:12:23
... no to czekam tylko, aż ktoś się pochwali ucapieniem łabędzia...
albo albartosa.
łysy wąż
#501705 22.03.2010 16:21:41
Łysy Wężu -łowiłeś może na narwiańskich główkach koło Okunina?
#501787 22.03.2010 17:05:07
niestety nie.... Ale pewnie z czasem i tam mnie pogna
A co, ładna woda?
A co, ładna woda?
łysy wąż
#501817 22.03.2010 17:18:10
Dostałem namiar że na wiosnę ładny jaź tam chodzi.Niestety jeszcze tam nie łowiłem,ciekawy byłem przy jakim stanie wody główki się odsłaniają.Nie chcę poprostu jechać w ciemno i szukam jakiś sprawdzonych wiadomości.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
#501841 22.03.2010 17:51:27
przykro mi - niestety tu nie pomogę.
Ale gdybyś się tam wybrał, to daj znać jakie efekty. O jaziach nic nie słyszałem, ale podobno można tam trafić ładnego zębatego.
połamania i czekam na wieści
Ale gdybyś się tam wybrał, to daj znać jakie efekty. O jaziach nic nie słyszałem, ale podobno można tam trafić ładnego zębatego.
połamania i czekam na wieści
łysy wąż
#501852 22.03.2010 18:01:46
Kamil myślę o Narwi w okolicy Czarnowa po wyżej ujścia Wkry, pod koniec kwietnia! Kiedyś tam byłem i trochę połowiłem. To była jesienią! Może zawitam w tym roku. W Czarnowie jest stanica PZW koła nr 1 Śródmieście. Chyba czynna od kwietnia.Bardzo mnie korci!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#501853 22.03.2010 18:03:47
Wybieram się w kwietniu zaraz po świętach na rekonesans, o wynikach i wrażeniach napewno napiszę.
#501855 22.03.2010 18:04:19
Wybieram się w kwietniu zaraz po świętach na rekonesans, o wynikach i wrażeniach napewno napiszę.
#501856 22.03.2010 18:05:17
Pierwszy dzień Wiosny! Pierwsze ryby w tym roku! Pierwszy rzut i pierwsza ryba! No może rybka!
Miejsce Wisła w okolicy Drogomyśla!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#501857 22.03.2010 18:06:25
Longin - byłem ze dwa razy w okolicach Czarnowa. Woda przepiękna. Było to kilka lat temu, gdy jeszcze nie dysponowałem silnikiem do łódki. Pedałowałem na wiosłach z kilometr w górę rzeki.... Złowiłem kilka okonków i jakiegoś szczupaczka, ale zziajałem się niemiłosiernie 
łysy wąż
Reklama