Maciek - gratuluję niezłe te mewy. Sam mam też kilka na koncie ale zawsze pojedynczo. Zazwyczaj zahaczały się za żyłkę przy łowieniu fląder z gruntu. Ale ciekawostka - raz z dna wzięła mi kaczka, na krojonego śledzia. Musiałem mieć fajną minę jak podniosłem ją nad molo...

