Reklama
#509296 31.03.2010 21:34:33
Wisła jest dość szeroka
a w dzień brzana chodzi daleko od brzegów. W nocy stawiam pod brzegiem i setka spokojnie starcza.
#509298 31.03.2010 21:39:14
Taki żarcik
Na brzany nie poluję,bo nie mam za bardzo gdzie.
Warunki nie sprzyjają.Może jak będę nad Odrą w okolicach Maximussa może spróbuję zapolować
Na brzany nie poluję,bo nie mam za bardzo gdzie.
#509300 31.03.2010 21:43:20
Zapolować warto, najsilniejsza ryba zaraz po sumie. W razie czego służę radą.
#509304 31.03.2010 21:46:14
Tylko nie wiem jakiego kija użyć.Mam feedera do 150 gram wyrzutu.Nie wiem jaka żyła przypon,haczyk.Zielony jestem
#509355 31.03.2010 23:16:23
Feeder jest spoko. Może go tak nie nadwyrężaj jak ja swoje. Żyłkę używam trzydziestkę (0.30) albo odpowiednik w plecionce. Przypon koniecznie z żyłki może być również trzydziestka. Z główną łączona krętlikiem. Hak duży karpiowy może być dwójka (0.2) . Na przynętę żółty ser cięty w kostki dostosowane do wielkości haka. Kostek zakładam trzy, cztery sztuki i wystawiam grot na wierzch. Większa jest szansa, ze brzana zatnie się sama w szybkim nurcie. Miejsca wybieram z szybkim nurtem i kamienistym dnem. Dobrze jak trafi się jakaś głęboka rynna przy brzegu albo rozmyta kamienista główka na której można się zasadzić, nie trzeba wtedy tak daleko rzucać. Jeśli zlokalizujesz żerujące brzany w pobliżu brzegu możesz popróbować łowić je na spławik na tak zwaną przystawkę. Przy robieniu zestawu spławikowego również odradzam jakąkolwiek finezję. Szkoda kaleczyć ryby urwanymi hakami. Jeśli będziesz łowił w lato i chciał zwrócić brzanie wolność trzeba ją trochę potrzymać w szybkim nurcie, aby się natleniła. Często nawet natychmiastowo wypuszczane ryby są tak zmęczone, że wykładają się brzuchem do góry, więc trzeba im trochę pomóc.
Pozdrawiam i wielkich brzan życzę.
Co do zanęt, chcę wypróbować nowy sposób a opiszę go po wypróbowaniu. Jakbym to zrobił teraz to pewnie byście się ze mnie śmieli.
A i jeszcze jedno! Ser na noc do lodówki i moczyć pocięty już na porcję w mleku. Przynęta tężeje i smuży w wodzie.
Pozdrawiam i wielkich brzan życzę.
Co do zanęt, chcę wypróbować nowy sposób a opiszę go po wypróbowaniu. Jakbym to zrobił teraz to pewnie byście się ze mnie śmieli.
A i jeszcze jedno! Ser na noc do lodówki i moczyć pocięty już na porcję w mleku. Przynęta tężeje i smuży w wodzie.
#509373 31.03.2010 23:26:40
Kowson, po tym co już Ciebie poznałem to wcale mnie nic nie zdziwi i obiecuje że nie będę się śmiał z Twojej zanęty 
#509386 31.03.2010 23:30:52
Niby ciekawość pierwszysm stopniem do piekła ale też obiecuje, że nie będę się śmiał! Słowo! 
#509394 31.03.2010 23:35:54
W tym roku będę kamienie zawijane w ser w mikrofali opiekał 


Może to głupie ale na punkcie brzan mam fioła.

Może to głupie ale na punkcie brzan mam fioła.
Reklama
#509398 31.03.2010 23:38:24
Powiedz kiedy będziesz pichcił to z piwkiem wpadnę
#509399 31.03.2010 23:39:42
A tak poważnie to różne próby trzeba robić, a jak nazwiesz tą potrawę dla brzan? 
#509400 31.03.2010 23:40:56
Serek się przylepi a brzany nie odejdą z łowiska. Łowię czasami w tak silnym nurcie, że najlepiej sklejone kule się momentalnie rozmywają. Niestety takie stado krąży w kółko a najczęściej między jednym okrążeniem jest parę godzin przerwy i mi się wtedy nudzi.
W tym roku muszę przekroczyć magiczne 80cm. Takich 70, 75 w zeszłym sezonie złowiłem kilkanaście.
W tym roku muszę przekroczyć magiczne 80cm. Takich 70, 75 w zeszłym sezonie złowiłem kilkanaście.
#509403 31.03.2010 23:42:17
Pomysł nie mój i nie nowy ale nigdy nie widziałem aby chciało się to komu robić.
Pomyśl - na łowisko z taczką serowych kamieni


Pomyśl - na łowisko z taczką serowych kamieni
#509406 31.03.2010 23:42:31
Kurcze coś mi przyszło do głowy... to muszą być chyba większe kamienie bo drobniejszymi to się nażrą i nie będą mogły pływać 
#509413 31.03.2010 23:45:44
Tylko jak będziesz podwędzał głazy z Wisły to uważaj na PSR hi hi 
#509417 31.03.2010 23:48:40
Powiem Norbertowi to też będzie miał na uwadze chodniki 
#509418 31.03.2010 23:48:43
Właśnie kumpel do mnie zadzwonił i dowiedziałem się, że jadę na kleniojazie 
Reklama