Reklama
#482656 06.03.2010 21:05:16
Popyt wymusza podaż - święte prawo ekonomii. Gdyby popyt się ograniczył to nie mieliby co z tym zrobić. Worka ryb dziennie nie zjedzą.
#482700 06.03.2010 21:13:53
To nie byli wędkarze. Z resztą w tej okolicy to norma. W Świnoujściu w centrum miasta szarpali sandacze. W okolicy "gumofilce" i bezrobotni łowili okonie wiadrami a jeden skupował i do Niemiec.
#482721 06.03.2010 21:18:49
W porcie wojennym w Świnoujściu jest zakaz wędkowania ale życie w grudniu i później kręci się wokół dużej kotwicy i sandacza.
#482736 06.03.2010 21:23:08
Pamiętam jak kiedyś miałem na statkach z rybą kontrolę to widziałem jak portowcy smażą nad beczką makrele, ale takiego cyrku nad wodą jeszcze nie!
http://jurek.webnode.com/
#482811 06.03.2010 22:10:31
Tak to już jest w tym narodzie że często jak ryby biorą to ładują w bagażnik ile wlezie i do Żyda. Na zalewie czorsztyńskim przy ujściu Dunajca to potrafią przyczepy kempingowe postawić i tygodniami siedzieć obok białej skrzynki plastikowej po mięsie. Co jakiś czas podjeżdża facet i odbiera...
#482995 07.03.2010 08:36:08
Na Skulsku ja Ślązacy przyjeżdżali było to samo.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#482998 07.03.2010 08:39:08
Bo ot takie polskie - po nas choćby potop. Statystyczny Polak jest egoistą, nie myśli co będzie potem, co będą łowić jego dzieci. Aby teraz się nachapać, żeby "karta się zwróciła" itd. To samo na drodze za kierownicą. Wielu z nas zachowuje się jakby byli sami na drodze w 40-to milionowym kraju. Do tego to chamstwo i brak życzliwości.
#483041 07.03.2010 09:38:45
Jakież to polskie co napisałeś
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
Reklama
#483059 07.03.2010 10:01:17
Niestety widać to nad wodą a jak takiemu zwrócisz uwagę to od razu agresja. Nie odpowie jak człowiek. Na drodze to samo. Kiedyś jak tylko nieliczni mieli CB radio była kultura w eterze. Teraz jak tanie i ogólnodostępne to tylko "bydło" i "buraków" słychać. Rzadko ktoś z kulturą drugiemu odpowie. A ile filozofów się objawia w eterze....
#483062 07.03.2010 10:02:35
Z brakiem życzliwości Jacku spotykamy się na każdym kroku i tak się zastanawiam czy to wina nauczycieli (czytaj ludzi dorosłych), czy uczni, którzy nie chcą się edukować we właściwym kierunku. Szkoda że zawsze łatwiej edukować się w kierunku łatwizny!!!
http://jurek.webnode.com/
#483086 07.03.2010 10:16:45
Jurcyś owoc zakazany zawsze pociągał.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#483093 07.03.2010 10:19:19
Masz racje Jurku, wszędzie widzimy brak życzliwości... w urzędach to podstawa, pójdź człowieku i spróbuj coś załatwić. Bez stalowych nerw, uśmiechu od ucha do ucha i bombonierki lepiej się nie ruszać 
#483102 07.03.2010 10:24:46
Kurde bo urzędasów trzeba sobie wychować. To oni są dla nas a nie my dla nich. Wszak utrzymują się z naszych pieniędzy. Jak trafiam na takiego urzędasa to mówię mu to w oczy a jak się burzy to proszę o poproszenie przełożonego. Może to nieeleganckie ale skuteczne. Nawet gościa w skarbówce ustawiłem. Jak wchodzę do jakiegoś urzedu to nie na kolanach z przepraszającą miną, że w ogóle śmiem itp.
Co do zachowania młodych ludzi to oddzielna bajka. mam to na codzień jako belfer i widzę, że z roku na rok jest co raz bardziej tragicznie. Zwłaszcza po wejściu gimnazjów. Nam niestety pozostaje tylko edukować wszystkich co się da. I taki portal jak ten doskonale się do tego nadaje.
Co do zachowania młodych ludzi to oddzielna bajka. mam to na codzień jako belfer i widzę, że z roku na rok jest co raz bardziej tragicznie. Zwłaszcza po wejściu gimnazjów. Nam niestety pozostaje tylko edukować wszystkich co się da. I taki portal jak ten doskonale się do tego nadaje.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#483115 07.03.2010 10:32:56
Ale macie jakieś pomysły żeby chociaż ci młodzi szli właściwą drogą i żeby brali przykład z mądrych?
http://jurek.webnode.com/
#483125 07.03.2010 10:36:50
Dzieci wychowuje się przykładem, najlepiej takim dębowym stolarskim 
Pomysł? Pomysł prosty jak drut: wychowywać rodziców. Tu leży problem. Szkoła na niewiele się zda jak szczyl z domu podstaw ogłady nie wyniesie. Niestety wielu współczesnym rodzicom "nie dalbym chomika na wychowanie" jak napisała moja koleżanka na jednym z forów
Pomysł? Pomysł prosty jak drut: wychowywać rodziców. Tu leży problem. Szkoła na niewiele się zda jak szczyl z domu podstaw ogłady nie wyniesie. Niestety wielu współczesnym rodzicom "nie dalbym chomika na wychowanie" jak napisała moja koleżanka na jednym z forów
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#483133 07.03.2010 10:39:53
Oj Kolego z tą dębinką to podpadasz pod prokuratora. narobiło się w dzisiejszych czasach! Co do rodziców to masz racje że zlewają temat, tylko nie wszystko można zrzucić na brak czasu, a tak najczęściej to tłumaczą.
http://jurek.webnode.com/
#483148 07.03.2010 10:49:58
To powiedzenie to mojego św. pamięci dziadka.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#483155 07.03.2010 10:56:21
i miał cholerną racje, sam byłem podobnie wychowywany i nie narzekam!
http://jurek.webnode.com/
Reklama