Reklama
#481629 05.03.2010 22:38:20
Się chłop rozpisał. Ciekawe czy to jego "wiedza" czy znów było ctrl C - ctrl V. Pewnie Ghostmir by go szybko wytropił. Mnie się po prostu nie chce.... Jestem rozczarowany - Mateusz A. ma tylko 1405 znajomych, chyba Chińczycy go opuścili....
#481630 05.03.2010 22:38:43
Czyli cytuje: "dupa blada"!!!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#481631 05.03.2010 22:39:45
Mam nadzieję,że za te dwa słowa bana nie dostanę!


Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#481636 05.03.2010 22:44:42
Myślałem że tam już tylko w pro pilki grają a tu masz ci los - talent Mateusza A. rozkwita.
#481657 05.03.2010 22:57:28
Ja jakby nie na temat
Pora się pożegnać! Żona wykąpana ........ja też!
Dobranoc! 
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#481660 05.03.2010 22:59:37
Longin - dobrej nocki, dla żony również. Tylko nie harcuj za długo
#481952 06.03.2010 13:25:31
Swoją drogą to ten Archacki jest niezwykle pracowity, jednego dnia dokonał 43 wpisy do swojego bloga
tylko mu pozazdrościć takiej wiedzy ha ha ha 
#481993 06.03.2010 14:05:51
Mam nadzieje,że nie będzie się popisywał wiedzą na tym portalu! 
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#481998 06.03.2010 14:09:05
43 wpisy
kopia kopia kopia to mu zapewne idzie szybko
"życie to wieczna tułaczka pośród przeciwności losu" piotr s. alias dyrekto
#482029 06.03.2010 14:23:51
Przecież już na wedkuje.pl pisałem że gość często używa kombinacji klawiszy Ctrl C i Ctrl V.
Nie musiałem nawet długo szukać by znaleźć oryginały jego "dzieł". Teraz wiecie jak się robi ponad 40 wpisów dziennie. Żal mi tylko młodzieży, która będzie chciała skorzystać z porady jakiegoś eksperta, zobaczy "ekspert" nad jego loginem i poradzi się takiego fachowca. Na rybach nie da się nic zrobić klawiaturą i w/w kombinacją klawiszy, nawet jeśli ktoś laptopa na ryby weźmie...
Nie musiałem nawet długo szukać by znaleźć oryginały jego "dzieł". Teraz wiecie jak się robi ponad 40 wpisów dziennie. Żal mi tylko młodzieży, która będzie chciała skorzystać z porady jakiegoś eksperta, zobaczy "ekspert" nad jego loginem i poradzi się takiego fachowca. Na rybach nie da się nic zrobić klawiaturą i w/w kombinacją klawiszy, nawet jeśli ktoś laptopa na ryby weźmie...
Reklama
#482035 06.03.2010 14:31:11
To jak ktoś zabierze na ryby laptopa to zagra sobie w PROPILIKKI 
#482040 06.03.2010 14:33:31
Masz rację kolego. Ja też juz kiedyś "tam" napisałem,że uznania nie zdobędzie punktami. Średnio zaawansowany wędkarz od razu się pozna na jego poradach.
#482041 06.03.2010 14:34:03
"życie to wieczna tułaczka pośród przeciwności losu" piotr s. alias dyrekto
#482046 06.03.2010 14:36:41
Tam im już z atrakcji tylko propilki i Mirkli pozostali.
#482092 06.03.2010 15:29:38
Powiem Wam, że szkoda mi tylko tych młodych chłopaków, którzy nie mają jeszcze doświadczeń wędkarskich. Kto ich uświadomi o słuszności etycznego ( nie mylić z całkowitym no kill !!! ) zachowania nad wodą, kto im poradzi w doborze czy zastosowaniu sprzętu, kto będzie przekonywał o słuszności dbania o czystość łowisk, itd? Przecież nie ktoś, dla kogo najważniejsze są blaszane pucharki, ordery, fanfary i zwłoki medalowych ryb na ścianie....
Z tego powodu mi przykro, bo do młodych umysłów naprawdę dużo trafia i można takich chłopaków do wielu rzeczy przekonać. Niestety, można też ich przekonać do tego, że wędkarstwo to czysto sportowa rywalizacja. Nie piję teraz akurat do portalowego " mistrza ", tylko do tego co proponuje PZW... Dla osób wychowanych w takim przeświadczeniu, najważniejsze będą też pucharki, punkty, ordery i inne pierdy. Wschód słońca nad wodą, obserwowanie przyrody, ostrożne wypuszczenie ryby czy sprzątnięcie po sobie / po kimś łowiska zejdą na dalszy plan. Dużo dalszy ... Niestety, ale takich zachowań nie nauczy ich ani E. Grabowski ze swoją świtą, a ni portalowy " mistrz " od rybich trucheł wiszących na ścianie, ani tym bardziej redakcja " fąfkuje.pl " dla której wędkarstwo to czarna magia...
łysy wąż
#482099 06.03.2010 15:34:56
Jakiś tydzień temu byłem na Mazurach z dwoma kolegami. Rybki brały jedna za drugą, ale były to w większości jazgarze, małe krąpiki, płoteczki i okonki po 12 - 15 cm. Po pewnym czasie przyszedł jakiś miejscowy z synem - chłopak miał może ze 12 - 14 lat. Patrzył jak łowimy. Po dwóch godzinach podszedł i zaczęliśmy rozmawiać. W pewnym momencie zapytał, dlaczego wypuszczamy wszystkie ryby. No to ja się zapytałem, po co mamy je zabierać, skoro nie będziemy ich jeść - nie jesteśmy głodni
. I wtedy on wypalił - " to po co łowicie, skoro nie chcecie ich jeść? ". Pytanie było tak szczere, że aż mi ręce opadły... Dla tego młodego chłopaka oczywiste było to, że na ryby idzie się po to, żeby je później zeżreć !!! Nie mieściło mu się w głowie, po co łowić, skoro później te rybki się wypuszcza !!! Chłopak został tego nauczony od swojego ojca. I to jest dobry moment, aby takich gości naprostować !!!
łysy wąż
#482101 06.03.2010 15:37:12
Niestety, takie chłopaczki zaglądają też czasem na " fąfkuje.pl " i czytając jak " mistrz " targa w reklamówce medalowego okonia do sklepu żeby go zważyć, nie czerpią dobrych wzorców...
To taki mój " malutki " monolog...
To taki mój " malutki " monolog...
łysy wąż
#482105 06.03.2010 15:40:59
Acha - jeden z kolegów z którym byłem na lodzie zaczął tego chłopaczka pouczać... Tłumaczył mu, że jazgarz nie jest szkodnikiem. " No ale przecież zżera ikrę innych ryb " .... - każda ryba zżera ikrę innych ryb... Kolega na spokojnie tłumaczył mu, że jazgarz też jest ważnym gatunkiem ( ot, chociażby jako pożywienie dla sandaczy ) i że nie każdą rybę trzeba zjadać... Nie wiem czy udało mu się go czegoś nauczyć, ale mam nadzieję że choć troszkę zrozumiał... 
łysy wąż
#482106 06.03.2010 15:41:24
Też takie pytanie kiedyś usłyszałem, z tą tylko różnicą że zadający pytanie był starszy. Miałem wrażenie że za wypuszczonego okonia 28 cm. byłby w stanie dać mi w mordę 
#482110 06.03.2010 15:45:04
Z pewnością coś mu zostało w pamięci, ale jak ojciec zrobi mu pranie mózgu to wszystko może być na marne
Chyba że sam zacznie się kierować swoim rozumem.
Reklama