Tak to już jest w tym narodzie że często jak ryby biorą to ładują w bagażnik ile wlezie i do Żyda. Na zalewie czorsztyńskim przy ujściu Dunajca to potrafią przyczepy kempingowe postawić i tygodniami siedzieć obok białej skrzynki plastikowej po mięsie. Co jakiś czas podjeżdża facet i odbiera...