Forum sympatyków wędkarstwa

Jak złowić Bolenia?
T#68648 Chodzi mi o wody stojące...
Facebook
Reklama



maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501572 22.03.2010 13:23:40
Ponieważ chciałbym też merytorycznie się przygotować do połowów w tym roku to mam jeden temat - na "moich" wodach jest sporo dużego bolenia - potrafi uderzyć z wielkim hukiem kilka metrów od łodzi ale jest jeden mały problem - jak go złowić na stojących wodach - słyszałem, że to bardzo trudne ale kilku osobom się ten wyczyn udał - niestety widziałem tylko fotki ale nie miałem okazji porozmawiać z nimi. Jakieś rady, pomysły?
SPIDERLING
poziom 4

Użytkownik
#501681 22.03.2010 16:06:43
Wydaje mi się (czysto teoretycznie), ze najlepiej podejść je tym samym sposobem co w rzece. Wobler imitujący ukleje, prowadzony w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Rapa powinna chlapnąć. Co do ludzi, którzy szczycą się takim połowem, to najprawdopodobniej był to przyłów w polowaniu na zębate (to również teoria).
maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501685 22.03.2010 16:08:19
Wiesz co - spotkałem gościa który nastawiał się konkrentnie na Bolenia i złowił go ale nie pogadałem z nim później i żałuję.
ysy_w
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: warszawa
#501688 22.03.2010 16:10:24
maranello - złowiłem kilka, może kilkanaście boleni ze stojącej wody. zawsze był to przyłów, podczas łowienia szczupaków, a raz okoni na boczny troczek. Większość ryb połakomiła się na srebrne woblerki ( podobne do uklejek ) ze sterem, dwa bolenie na srebrne wirówki, a jeden na małą, fioletową gumkę na bocznym troku.
Powiem szczerze - ciężki temat z tą stojącą wodą. oczko



łysy wąż
SPIDERLING
poziom 4

Użytkownik
#501707 22.03.2010 16:23:14
Skoro spotkałeś faceta, który się nastawiał na bolka, to pewnie rzucał odpowiednimi przynętami w rejon widzianej rapy. To chyba najprostsza i najskuteczniejsza metoda. Przynajmniej ja bym próbował w taki sposób. Czy na Twojej wodzie rapy żerując cyklicznie, kilka intensywnych minut? (o to Ci chodzi), czy raczej zdarzają się pojedyncze ataki na drobnicę (nieregularne czasowo)?
maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501735 22.03.2010 16:37:02
Łysolu zasmucasz mnie.... A jeśli chodzi o żerowanie rapy na zbiorniku - bywają dni kiedy atak jest za atakiem (kilka boleni) w różnych miejscach jeziora przez pół godziny a później pojedyncze ataki. I niestety są dni kiedy cały dzień są ataki ale pojedyncze w różnych miejscach jeziora kompletnie nieregularne.
Czyli został prąd oczkotaki dziwny
maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501738 22.03.2010 16:37:52
A facet widziałem jak łowił bardzo szybko zwijając przynentę i to tak, że ślizgała się po powierzchni wody momentami.
SPIDERLING
poziom 4

Użytkownik
#501747 22.03.2010 16:40:28
Te nieregularne ataki to totalna zmora. Mnie się nawet już odechciało węszyć za takimi bolkami. Siedzę sobie spokojnie w jednym miejscu i czekam, aż któryś sam podpłynie. Co do prądu - nie jestem pewny czy RAPR dopuszcza tę metodę
maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501753 22.03.2010 16:43:36
To jak nie prądem to wysadzę je jak Okonhel dorsze oczko
Ale fakt, że żal mi je odpuszczać bo spore są ....
SPIDERLING
poziom 4

Użytkownik
#501788 22.03.2010 17:05:39
a może miękko osadzony na tafli żywczyk?
Reklama



maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501797 22.03.2010 17:09:00
tak właśnie kombinujeoczko
maximuss1977
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gliwice/Strzelce Opolskie
Ilość edycji wpisu: 1
#501808 22.03.2010 17:13:23
Nie jestem specem od boleni i nie "wywlokłem" ich za dużo (6-7szt(jeden w nocy)). Zawsze był to przyłów i zawsze brały z gruntu na fileta. Żerowały przy powierzchni a brały mi z dna. Największy ważył 4,20kg przy 78cm, a kolejny co do wielkości 3,90kg przy 75cm. nie spinninguję za dużo a zwłaszcza jeżeli chodzi o bolenie. Widziałem również wędkarzy łowiących rapy na wąskie "wachadła", prowadzone w iście expresowym tempie.
wpis edytowany 22.03.2010 17:14:21



Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
glizdziarz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Bełchatów
#501812 22.03.2010 17:15:05
Maranello może ukleja trupek i kula wodna? Kiedyś czytałem o metodzie z niebciążonym spławikiem zrobionym z surowego kawałka kory i trupek unoszący się tuż pod powierzchnią. Do pego przypon 1-1,5m. Sam nie używałem tej metody.



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
kowson77
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#501826 22.03.2010 17:25:30
Temat nie jest tak strasznie trudny ( teoretycznie jednego dnia działa innego nie ) Żyłka 0.18 nie za wielki haczyk, zero obciążenia i ciężarka, na zestaw montujemy radosną ukleję i podajemy w miejsce żerowania boleni. Podstawowa sprawa to dobrze się ukryć. Po braniu pozwalamy rybie odpłynąć kawałek i dopiero zacinamy. Podpatrzyłem ten sposób na Kanale Żerańskim i jest naprawdę skuteczny.
ysy_w
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: warszawa
#501846 22.03.2010 17:58:31
no to zapomniałem dodać, że moja wypowiedź tyczyła się metody spinningowejzmieszany

Na wodach stojących nawet już nie staram się ich łowić celowo... Są lepsze... oczko



łysy wąż
kowson77
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#501863 22.03.2010 18:13:39
Na stojącej wodzie nawet do nich nie podchodzę ze spinerem, szkoda mi nerwów. lol
maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501891 22.03.2010 18:33:25
To muszę wypróbować Wasze metody - choć nie wiem czy trupka łykną ale kto wie? Nie jestem żadnym ekspertem w tym temacie.
kowson77
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#501893 22.03.2010 18:36:32
No niestety nie może to być trupek, tylko żywa rybka wchodzi w grę.
ysy_w
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: warszawa
#501894 22.03.2010 18:37:07
albo granat oczko



łysy wąż
maranello
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
#501999 22.03.2010 19:30:33
A łodzią podwodną da się zaatakować ? oczko
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl