Forum sympatyków wędkarstwa

JAJCA na banuje.pl !!!
T#65898 czyli jak działa redakcja portalu...
Facebook
Reklama



jurcys poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#482111 06.03.2010 15:45:48
Święte słowa i jedynym pocieszeniem jest fakt że takich pseudo mistrzuniów nie mamy za wielu. Solista jest w stanie namącić, choć tylko na krótką metę, na szczęście!!!



http://jurek.webnode.com/
rooster. poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 2
#482115 06.03.2010 15:49:31
To chyba Jurku ja mam pecha, bo na 10 spotkanych wędkarzy w zeszłym roku prawie połowa to oszołomy. Na samym kanale Żerańskim w Warszawie kilku takich spotkałem. Brany każdy gatunek ryby i każda ilość zabierana do domu.
wpis edytowany 06.03.2010 15:52:33
jurcys poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#482117 06.03.2010 15:51:26
Zgadza się że często takich można trafić, jednak nie starają się być profesorami wszechwiedzy!!!
Jak ....szkoda klawiatury na to słowo!



http://jurek.webnode.com/
glizdziarz poziom 6
Lokalizacja: Bełchatów
#482119 06.03.2010 15:53:05
O matko mam wyrzuty sumienia bo czasem zabiorę rybę do zjedzenia lub dla psa. (zaprzyjaźnione kociska gardzą rybami) zawstydzony



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
okonhel poziom 5
Lokalizacja: HEL
#482120 06.03.2010 15:53:49
Mądre słowa Kamilu. Dzięki takiej "edukacji" młodzieży i takiemu myśleniu jakie tam spotkałeś ryb jest tyle ile jest. Potrzeba będzie dziesięcioleci by zmienić ten czysto rybacki sposób myślenia. Sam mam to w rodzinie - ojciec był rybakiem i ciężko go przestawić na wypuszczenie jakiejś ryby. Ludzie nie rozumieją różnicy między rybactwem a wędkarstwem. Nie raz słyszałem w domu po powrocie z pstrągów: "Ile złowiłeś? Mówię :12 w tym 2 wymiarki. To gdzie je masz? Wypuściłem. To po cholerę jechałeś 100 km w jedną stronę? " Takich dialogów miałem wiele....
Dyrekto poziom 4
Lokalizacja: Kalisz
#482126 06.03.2010 15:58:39
no tak ale ja i tak czasem "okazowego" przegranego zabieram i zjadam , w zeszłym roku zjadłem aż trzy zębole na święta(tzn moja rodzina)bardzo szczęśliwy czy to dużo ? bardzo szczęśliwy tak czy inaczej lekcja się nada niestety niektórych już niczego się nie nauczy , min. i mnie hahaha. będę zżerał sobie co jakiś czas trofea .jaja sobie robię. bardzo szczęśliwy oczywiście że nie piję do nikogo ale faktem jest to że czasem zjem złowioną rybkę i uważam że jestem spoko bo 90% ma u mnie fory zawstydzony



"życie to wieczna tułaczka pośród przeciwności losu" piotr s. alias dyrekto
jurcys poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#482128 06.03.2010 16:02:00
Jacku nie mogę nie przyznać Ci racji bo sam często słyszę uwagi na łowisku pod swoim adresem, gdy wypuszczam ryby, szczególnie sandacze pod wymiar. Jednak zauważam coraz więcej ludzi, którzy robią podobnie i cieszy mnie fakt że nie wszyscy chcą naśladować biorących co popadnie.



http://jurek.webnode.com/
ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482132 06.03.2010 16:05:23
Glizdziarz - mi też czasem zdarza się zabrać rybę... Naprawdę, nie namawiam nikogo do całkowitego no kill, bo sam tego nie stosuję. chodzi mi o zmianę świadomości młodych wędkarzy. Wielu, naprawdę wielu z nas zabiera WSZYSTKO co tylko uda się złowić. Nie zmuszam nikogo do wypuszczenia sandacza czy szczupaka, a nawet bolenia - który nie należy do kulinarnych rewelacji. Jeżeli ryba jest złowiona zgodnie z RAPR'em - to smacznego. Ale po co mordować kilogram uklejek na każdej zasiadce? Ktoś jest smakoszem - ok, niech nałapie i usmaży. Ale nie za każdym razem gdy jest nad wodą !!! Albo wywalanie jazgarzy na lód - bo to szkodnik... Przecież to ciemnota wprost ze średniowiecza... Albo zabieranie kilkudziesięciu płoteczek po 12-14 cm... Bo płoć nie ma wymiaru... No i co że nie ma/ To trzeba ją pożreć? Kurcze, wypuścić i złowić kilka czy kilkanaście troszkę większych, a nie mordować setki sztuk narybku.
O tym mówię, a nie o zabraniu czasem ryby na patelnię czy co jakiś czas kilku sztuk dla kota oczko



łysy wąż
ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482137 06.03.2010 16:09:38
Mam kolegę, który ZA KAŻDYM RAZEM gdy jest na rybach ( a jest chyba częściej nawet ode mnie ) zabiera KAŻDĄ złowioną rybę. Gość jest niereformowalny !!! Już nawet staraliśmy się z kolegami z niego szydzić - wprost. Że zżera uklejki, jazgarze, płotki i krąpiki po 12 cm. Dosłownie !!! Potrafi zabrać 50 uklejek, 50 jazgarzy i kilkanaście krąpi wielkości zegarka. I jeszcze stara się nas przekonywać, że to dla kotka. Podkreślam, że tak jest za każdym razem, a na rybach jest ze 4 -5 dni w tygodniu !!! Przecież nawet największy i najgłodniejszy kot srałby już tymi rybami na kilometr oczko



łysy wąż
rooster. poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
#482141 06.03.2010 16:11:28
A nie ma on na drugie imię Kot pan zielony
Reklama



ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482145 06.03.2010 16:13:03
no właśnie chyba nie roosterku oczko



łysy wąż
ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482147 06.03.2010 16:13:43
założę się, że do słoików upycha albo kotleciorki kręci po nocach oczko



łysy wąż
jurcys poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#482150 06.03.2010 16:15:15
Duży kot, to kocur! i może więcej potrzebować>



http://jurek.webnode.com/
rooster. poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
#482151 06.03.2010 16:15:32
Kurcze gdzieś musi te weki i kotlety handlować, bo nikt by tyle nie przejadł lol
ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482230 06.03.2010 17:10:58
Albo prowadzi handel wymienny oczko tylko na co tyle mięcha rybiego wymienić? oczko



łysy wąż
jurcys poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#482239 06.03.2010 17:23:08
Może rybą za robaka, albo fajkę?



http://jurek.webnode.com/
glizdziarz poziom 6
Lokalizacja: Bełchatów
#482257 06.03.2010 17:40:42
Albo proadzi produkcję białych robaków lu nawozi ogródek



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
glizdziarz poziom 6
Lokalizacja: Bełchatów
#482270 06.03.2010 17:50:55
Jazgarek w zupie rybnej to podstawa



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482329 06.03.2010 18:21:55
Być może i tak, ale czy popierasz Gangaleonie tych, którzy ZAWSZE zabierają te uklejki, jazgarze czy karasie i to w KAŻDEJ ILOŚCI? Bo mówię o tym, co napisałem dużymi literami.



łysy wąż
ysy_w poziom 5
Lokalizacja: warszawa
#482346 06.03.2010 18:30:01
Taaaa, to też jest bezmyślne postępowanie....

No, na razie uciekam bo mój babok wrócił ze sklepu .... z lodami !!! oczko
Że tak powiem - idę lizać oczko taki dziwny



łysy wąż
Reklama



JAJCA na banuje.pl !!!
T#65898 czyli jak działa redakcja portalu...
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!