no tak ale ja i tak czasem "okazowego" przegranego zabieram i zjadam , w zeszłym roku zjadłem aż trzy zębole na święta(tzn moja rodzina)
czy to dużo ?
tak czy inaczej lekcja się nada niestety niektórych już niczego się nie nauczy , min. i mnie hahaha. będę zżerał sobie co jakiś czas trofea .jaja sobie robię.
oczywiście że nie piję do nikogo ale faktem jest to że czasem zjem złowioną rybkę i uważam że jestem spoko bo 90% ma u mnie fory 
"życie to wieczna tułaczka pośród przeciwności losu" piotr s. alias dyrekto