Mam kolegę, który ZA KAŻDYM RAZEM gdy jest na rybach ( a jest chyba częściej nawet ode mnie ) zabiera KAŻDĄ złowioną rybę. Gość jest niereformowalny !!! Już nawet staraliśmy się z kolegami z niego szydzić - wprost. Że zżera uklejki, jazgarze, płotki i krąpiki po 12 cm. Dosłownie !!! Potrafi zabrać 50 uklejek, 50 jazgarzy i kilkanaście krąpi wielkości zegarka. I jeszcze stara się nas przekonywać, że to dla kotka. Podkreślam, że tak jest za każdym razem, a na rybach jest ze 4 -5 dni w tygodniu !!! Przecież nawet największy i najgłodniejszy kot srałby już tymi rybami na kilometr
łysy wąż