Longin - myślisz że się nie bałem. Oj bałem i to strasznie. Jak mi kości zaczęły strzykać to żona "zdrowaśki" w poczekalni przerwała i wpadła do "gabinetu" taki hałas był

Maranello- to mnie martwi najbardziej

, bo aby jechać na takie wczasy to zdrowym trza być i włosy przefarbować bo tam moda na platynę

Ps. raz już byłem ale to długa historia i nie na tak wczesną porę, ale powiem wam, że wszystko to co się mówi o sanatoriach to fakty nie mity


Ja żonę mam młodą to pojechałem sobie kręgosłup podreperować ale większość...(bo oczywiście nie wszyscy)

kurcze chłopaki z trzy tygodniowego pobytu książkę napisać można...