I dzięki chłopaki za szczere chęci ale na razie czekam na skierowanie do SANATORIUM
,a potem dopiero może pod noże....Na razie jak to powtarzam wszystkim JESZCZE CHODZĘ i chciał bym aby mi tak zostało. Przyznam się szczerze ,że już było kiepsko, ale żonka wyczaiła jak ja to mówię "znachora" w pobliskiej Brodnicy i uwierzcie koleś postawił mnie na nogi już na pierwszej wizycie(nie mówcie o takich rzeczach lekarzom
) Wiecie jak to fajnie znów mieć 180 kilka cm wzrostu...zamiast stu paru.....
Jeszcze raz dzięki
Pozdrawiam
Jeszcze raz dzięki
Pozdrawiam
http://kolopzwrypin.webnode.com/