Reklama
#465302 21.02.2010 16:33:19
Jak nie to sobie podkleisz na superglu 

#465303 21.02.2010 16:33:29
w przenośni tak, zgadłeś. Ale dosłownie to nie - u mnie w rowek nic nigdy nie wchodziło. Rozumiesz, ruch jednokierunkowy. Tylko na zewnątrz
łysy wąż
#465307 21.02.2010 16:36:00
Ale nie zaprzeczysz, że węże zrzucają skórę, gdy rosną. I tu Cię mam.
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#465312 21.02.2010 16:36:53
Więc najlepiej zmienić się z zewnatrz a w środku ten sam ...
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#465315 21.02.2010 16:37:59
A tak poza konkursem, to lepiej wsliznąć się w takie łowisko ze skórką, czy też bez ?
Niby wiem, ale zapytam "gada"
Niby wiem, ale zapytam "gada"
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#465318 21.02.2010 16:41:13
No jasne że musi zrzucić starą skórę a co ma taki pomarszczony chodzić 
?????
#465345 21.02.2010 16:52:30
To zależy od łowiska. Jak się nie będziesz mógł przez krzaki i wzgórki przecisnąć to sama skóra zejdzie. A jak łowisko czesto odwiedzane, szlaki przetarte, to i ze skórą wejdzie.
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#465355 21.02.2010 16:56:35
mnie jakoś jednak troszkę odrzucają te krzaki...
Ja w kapeluszu nie pcham się " w gości " ...
Zdejmuję
Ja w kapeluszu nie pcham się " w gości " ...
łysy wąż
Reklama
#465358 21.02.2010 16:58:34
Fuj !!! Wolę ciszę i spokój nad bajorkiem. Celebruję wtedy długo przygotowania do łowienia. A samo wędkowanie jest wtedy zwieńczeniem wcześniejszego wysiłku. Bywa, że po drugim, trzecim zarzuceniu zestawu, jestem już obłowiony. I wtedy znowu przygotowania, czyszczenie sprzętu i jakąś nową przynętę trzeba zastosować, bo rybka ze zdziwienia oporna się robi. HA HA HA
wpis edytowany 21.02.2010 16:59:29
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#465359 21.02.2010 16:58:53
Ja zajrzę do was później.
Pa pa
#465362 21.02.2010 17:00:22
Ponoć tylko w kapturku chodzisz. Coś tutaj ściemniasz.
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#465367 21.02.2010 17:04:05
Może chodzi w kapturze, bo na ryby tylko po burzy się wybiera. I nie wie czy znowu nie zacznie grzmieć nad łowiskiem.
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#465373 21.02.2010 17:06:32
Najgorzej, gdy grzmi w trakcie samego łowienia. Nie wiadomo, czy się smiać, czy co ? No i uleci cała przyjemność wędkowania, bo się człowiek na pogodzie skupi.
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#465376 21.02.2010 17:08:10
No ale po burzy najlepsze brania
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#465546 21.02.2010 18:16:56
A wy znowu o tych krzakach 
Ale widzę i aspekt pogody


Ale widzę i aspekt pogody
#465684 21.02.2010 19:23:06
Mi tam pogoda deszczowa, burze i przybór wody połączony z falami wcale nie przeszkadza. Unikam tylko picia wody ze źródełka a resztę czynności związanych z wędkowaniem jest takie same kiedy świeci słoneczko. Nie każdy lubi w taką brzydką pogodę wędkować, zwłaszcza jak się utrzymuje przez dobre kilka dni z czego te pierwsze są najgorsze. Byłem już na niejednym takim zbiorniku i wiem z doświadczenia że w taką aurę bywają porządne brania, tylko trzeba uważać żeby się nie poślizgnąć na brzegu. 
Reklama