no to jak ołowiu szkoda, to mam jeszcze jeden pomysł - najbardziej ekonomiczna wersja

Po zużyciu srajtaśmy, zostaje taka tekturowa " tutka ". Trzeba uciąć kawałek, żeby został taki cienki krążek. Namalować jakiegoś mazaja i " oczko " na pierścionku gotowe

Tylko średnica trochę duuuuża...