no to jak ołowiu szkoda, to mam jeszcze jeden pomysł - najbardziej ekonomiczna wersja 
Po zużyciu srajtaśmy, zostaje taka tekturowa " tutka ". Trzeba uciąć kawałek, żeby został taki cienki krążek. Namalować jakiegoś mazaja i " oczko " na pierścionku gotowe
Tylko średnica trochę duuuuża...
Po zużyciu srajtaśmy, zostaje taka tekturowa " tutka ". Trzeba uciąć kawałek, żeby został taki cienki krążek. Namalować jakiegoś mazaja i " oczko " na pierścionku gotowe
Tylko średnica trochę duuuuża...
łysy wąż