Reklama
#482746 06.03.2010 21:28:32
ppawel myślę, że to "w tępo" to jak bóg da.Każdy zacina po wyczuciu brania, a efekty są różne . W zeszłym roku, pozbyłem się siedmiocentymetrowego wobka wraz z 25-cio cm wolframem. Tez zaciąlłem w tępo i tyle go widziałem.
Zmierzam do tego,że wszystko jest loterią.
Zmierzam do tego,że wszystko jest loterią.
#482755 06.03.2010 21:34:29
Tak Maniek jak uderzy większy szczupak to obetnie i 25 cm lub zerwie na łączeniu z żyłką tam gdzie jest najsłabsza
#482808 06.03.2010 22:08:20
Jak szczupły nie trafi w twistera tylko w żyłkę lub zassie za głęboko to i modlitwa nie pomoże bo nie zdążysz się przeżegnać. To metoda na okonie a nie zębacze. Ale czasem uda się wyholować...
#482809 06.03.2010 22:09:00
Sposób brania przynęty,też wydaje mi się,że zależy nie tylko od wielkości ryby. Czasem weźmie jak łakomczuch, a czasem chce tylko polizać. Nie możemy generalizować, bo wszystko jest względne.
#482812 06.03.2010 22:11:35
Jak szczupły widzi calowego twisterka to nie zaatakuje jak kilowego leszcza tylko "wciągnie nosem". Dlatego często różnicy nie ma czy zassał okoń czy szczupły. Dopiero przy holu widać różnicę. Albo długi i trudny albo trwa do pierwszego "młynka".
wpis edytowany 07.03.2010 08:36:41
Reklama