Reklama
#482593 06.03.2010 20:39:53
Wiążę tal jak Ryzel - bez krętlików. Chętnie raczki i podwójne twistery. Ale pojedyncze też ok.
Jak zimna woda to używam najmniejszych twisterów. Zazwyczaj zaczynam od motor oila z brokatem. Później próbuję kolejnych. Wędka do 10 gr, ciężarek do 8 jak głęboko i do 5-6 jak płycej.
Jak zimna woda to używam najmniejszych twisterów. Zazwyczaj zaczynam od motor oila z brokatem. Później próbuję kolejnych. Wędka do 10 gr, ciężarek do 8 jak głęboko i do 5-6 jak płycej.
#482596 06.03.2010 20:40:42
Cikawe te jigomuchogumki
Specjalnie razem.
#482604 06.03.2010 20:43:29
Żeby spowolnić opad używam raczków albo do twisterów doklejam na ciepło lub kropelkę ogonki od innych twisterów po jednym z każdego boku. Opadają wiele wolniej i jak brania są słabe to taki potrójny twister jest killerem.
#482605 06.03.2010 20:44:23
Wpadnę jutro. Zobaczę jak sie temat rozwinął
Teraz juz mnie "moja" woła. Na noc do roboty idę
Narka panowie.
#482614 06.03.2010 20:48:26
Wielu kolegów nie używa krętlików i boczny trok zdaje egzamin. Ja się nauczyłem z krętlikiem i tak łowię!
Zestaw prawie się nie plącze!
Próbowałem łowić na boczny trok sandacze, ale na razie bez powodzenia!
Usiłowałem łowić na boczny trok dorsze w Norwegii na niezbyt głębokich łowiskach, ale nie było zainteresowania dorszy przynętą. Mimo tego,że brały na pilkery czy duże gumy!
W naszej zatoce gdańskiej, też dorsze nie wykazywały zainteresowania !
Być może coś żle robiłem! 
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#482644 06.03.2010 21:00:50
Nasze dorsze łowię na na pilker z przywieszką. Czyli trok jest krótki. Głębokości są takie ze lepiej pobudzić dorsze silniejszą falą akustyczną (pilker) a wtedy zaatakuje też przywieszkę. Jak są śledzie w pobliżu to przywieszki w kolorze śledzia są bezkonkurencyjne. Wiążę je sam z lamet choinkowych i crystal flashu. Mienią się na srebrno i imitują śledzia lub szprota. Dorsz nie odpuści. Jak nie ma śledzi to na przywieszki jest mniej brań. Jak śledź podpłynie pod brzeg to można dorsze łowić na 7 metrach. Żerują na śledziach i biją w przywieszki bezkrytycznie. Może nie ma okazów ale 2-3 kg są na porządku dziennym.
#482662 06.03.2010 21:06:05
Ja wykombinowałem sobie taki oto sposób. Gdy wędkuję wędką okoniową i nie mam wyniów na paproszki na główce jigowej to montuję sobie szybk zestaw do bocznego troka. Na agrafkę zakładam wcześniej przygotowane: ciężarek z przywiązaną żyłką ok. 50cm zakończony pętelką oraz metrowy odcinek plecionki 0,03 zakończony agrafką do paprochów. W ten sposób bardzo szybko mogę zmontować i rozmontować zestaw i nic się nie plącze. Plecionkę stosuję bo czasem trafia się szczupak lub sandacz. Plecionka chociaż 0,03 daje radę nawet szczupakowi 50cm. Łowię najczęścij na woblerki 3-6cm. Radomka bo na niej łowię nie jest szeroka i nie muszę oddawać dalekich rzutów dlatego wobleki mi się za bardzo nie plączą. Chyba, że wieje wiatr wtedy zakładam coś cięższego.Czasem dobre efekty daje przytrzymanie woberka w nurcie na napietej żyłce. Wtedy ciężaek do przytrzymuje a prąd wody nadaje mu odpowiednią pracę.
#482663 06.03.2010 21:06:07
Zamiast krętlika o wiele prościej i taniej, zawiązać poczwórny węzeł chirurgiczny.
#482674 06.03.2010 21:08:51
Ja wiąże pętlę z Ósemką. Łowiłem na 0,16 szczupaki do 65 cm bez stalki. Węzeł wytrzymał, hamulec poluzowany i jeśli miał płytko w nożyczkach to był wyholowany.
#482682 06.03.2010 21:10:21
W morzu łowie tak jak Ty! Przywieszki i pilkery czasem ciężki spining z dużą główka i gumą!
W Norwegii przy tak intensywnych braniach próbowaliśmy łowić dorsze na wszystko!
Zmontowałem klasyczny boczny trok tylko odpowiednio większy i cięższy! Ale bolki go olały!
W toni na duże gumy łowiliśmy czarniaki!
Duży czarniak potrafi dobrze dać popalić!
Bardzo waleczna ryba! 
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
Reklama
#482701 06.03.2010 21:13:57
Zgadza się jeżeli zatniesz w odpowiednim momencie ta wyholujesz szczupaka na zyłce 0,16 ale jak połknie głębiej przynętę i zahaczy swoim zębiskiem o zyłkę to już "po ptokach"
wpis edytowany 06.03.2010 21:16:44
#482704 06.03.2010 21:14:37
No niestety to metoda na okonia a nie na szczupłego. Jednakże czasem przebywają koło siebie...
#482709 06.03.2010 21:15:29
W odpowiednim momencie? Znaczy jak się uda...
#482720 06.03.2010 21:17:46
Jak łowisz okonia i szczupły zaatakuje twisterka to nie wiesz ze to on bo bierze paprocha delikatnie - nie będzie atakował z furia 3 cm drobiazgu - zasysa go. Dopiero po zacięciu robi się kłopot i szanse są 50/50.
#482723 06.03.2010 21:19:08
Jak zakładałem nawet cienką stalówkę to okonie nie brały! Więc teraz mam wliczone w ryzyko,że czasem szczupak odetnie gumkę!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#482724 06.03.2010 21:19:11
znaczy w tempo , szybko, zaraz po wyczuciu brania
#482725 06.03.2010 21:19:46
Obiecałem sobie że już nigdy nie będę łowił na boczny troczek, jednak jak popiszecie jeszcze trochę i nazbieram fachowych rad, to nie wykluczone że zmienię zdanie!
http://jurek.webnode.com/
#482738 06.03.2010 21:24:02
ja też nigdy nie łowiłem na boczny trok
. Longin zerknij na maila. Masz wiadomość
Wędkarstwo, przyroda, spokój
#482742 06.03.2010 21:26:02
W ogóle brania okoni czy innych ryb na boczny trok, to takie lekkie przytrzymanie!
Zacięcie nie zawsze jest skuteczne! Czasem wydaję się ,że jest atakowany ciężarek na bocznym troku!
Wtedy jest problem! Jak okonia przechytrzyć!
Zakładam główkę jigową bez twistera jako ciężarek! Gołą! 
wpis edytowany 06.03.2010 22:30:37
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
Reklama