Reklama
#464116 21.02.2010 08:57:35
Koledzy! Mam pytanie związane z odległosciówką
Od kilku lat nie wędkowałem tą metodą i obawiam się że będzie plątał mi się przypon!
W jaki sposób rozmieścić obciążenie, aby tego uniknąć!
Pozdrawiam i dziękuję
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#464307 21.02.2010 11:14:35
Cześć. Longin, jeśli chodzi o plątanie przyponu to ja zakładam,że jeśli druga śrucina będzie nad pierwszą w ciut większym odstępie niż sama długość przyponu to zasadniczo nie powinno być problemów. Jednak w życiu bywa, że to nie zawsze tak jest.
#465689 21.02.2010 19:24:37
Ok. Dzięki! Coś pomyslę!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#465739 21.02.2010 19:54:39
Ja stosuję taką zasadę:3+2+1.Np.splawik 10g to daję 3 śruty po 2g.zaciśnięte obok siebie,nastepnie 2 po 1,5g i jeden jednogramowy.Odległość pierwszej śruciny od ostatniej nie jest dłuższa od przyponu.Przypon daję około 30cm.
Najbardziej lubię łowić w łowiskac do 2m głębokości, to wtedy łowię na spławik zamocowany na żyłce na stałe i z własnym obciążeniem,jedynie dociążam śruciną lu dwoma.Śruciny rozmieszczam równomiernie tak aby przynęta opadała swobodnie,często mam brania z opadu.
Najbardziej lubię łowić w łowiskac do 2m głębokości, to wtedy łowię na spławik zamocowany na żyłce na stałe i z własnym obciążeniem,jedynie dociążam śruciną lu dwoma.Śruciny rozmieszczam równomiernie tak aby przynęta opadała swobodnie,często mam brania z opadu.
Łowię bo lubię
#466304 22.02.2010 10:55:33
Czasami dodaje dodatkową najmniejszą śrucine na przypon tzw.pilota.Robię tak jeśli łowię na białe robaki lub pęczak.
Łowię bo lubię
#467076 22.02.2010 17:48:47
A może jakiś rysuneczek? Ja mam wiecznie problem z rozłożeniem obciążenia do zestawu na głębokość 4,5 -5,0m. Interesuje mnie w układzie zestałym spławikiem. Na moim łowisku przelotowe niezbyt się sprawdzają.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467122 22.02.2010 18:10:39
Ja już dawno nie łowiłem na spławik, ale łowiłem tą metodą. Zakładałem obciążenie tak, aby pierwszy śrut tworzył z haczykiem odcinek żyłki ciut mniejszy niż odległość między kolejnymi śrucinami (1 i 2 w kolejności)i td .
#467152 22.02.2010 18:24:56
Mniej więcej też tak robię ale czasem przy rzutach z gruntem 4,5-5m pod wiatr zestaw się niestety plącze lub między śrucinami wiąą pęczki. A nic tak nad wodą nie wnerwia zwłaszcza jak ryba klujot jak ponowne montowanie zestawu. Używałem stili ale niestety powodowały widoczny spadek brań. Na moim łowisku nie ma jak śrucina.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467162 22.02.2010 18:34:47
splątania to raczej zawsze będą nam towarzyszyć. Dobrym sposobem na ich ograniczenie jest lekkie wyhamowanie palcem lecącego zestawu nim wpadnie do wody. Jeśli nie nastąpiło splątanie po trasie jest szansa że po wyprostowaniu zestawu wpadnie on do wody bezproblemowo.
Reklama
#467170 22.02.2010 18:39:11
Nie no hamowanie to pdstawa. Problemy zaczynają się przy dość dalekich rzutach pod dość silny wiatrz. Uwielbiam łowić na nawietrznej na fali. Brania są o niebo lepsze niż na spokojnej wodzie.
Widać będę się musiał pogodzić z takimi przypadłościami.
Widać będę się musiał pogodzić z takimi przypadłościami.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467188 22.02.2010 18:45:53
Myślę,że czasami trzeba szukać rozwiązania bo może być bardzo proste. Pomyśl o takim rozmieszczeniu obciążenia aby nie sprawiało problemu. Jeśli łowisz z gruntu to może warto skoncentrować ołów w jednym miejscu...?
#467263 22.02.2010 19:09:05
Przy połowie "z gruntu" to obciążenie grupuję ale jak łowię z przynętą ledwie dotykającą dna to ten sposób odpada. Kurde łowię tyle lat a mimo to tego problemu nie mogę rozwiązać.
Dzięki za dotychczasowe porady.
Dzięki za dotychczasowe porady.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467334 22.02.2010 20:10:55
nie ma za co , a próbowałeś przelotowo montować spławik?
#467339 22.02.2010 20:13:17
Przelotowy na tym akwenie niezbyt się sprawdza. Zwłaszcza jak łowię pod falę.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467357 22.02.2010 20:20:44
Powiedz mi tylko jakich spławików używasz ?
#467378 22.02.2010 20:34:00
Własnej konsrtukcji coś a'la wagler o gramaturze max 2-3g mocowany na stałe. Różnią się tylko tym od waglerów, że praktycznie korpus mają jednakowej grubości. Długość przeciętnie 20 cm z antenką o długości 5-7 cm.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467392 22.02.2010 20:40:11
NO!!! ładne, a powiedz mi , stosowałeś coś większego z własnym obciążeniem ? Rozwiązałby to problem rzucania pod wiatr ,a cięższy spławik nie jest taki podatny na fale .
#467405 22.02.2010 20:42:14
Stosowałem. Niestety na Skulsku biała ryba preferuje delikatne zestawy. Latem poeksperymentuję i zobaczę co wyjdzie.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467416 22.02.2010 20:45:39
Może w takim razie warto spróbować pickierkiem?
Reklama