Forum sympatyków wędkarstwa

PODRYWKA WĘDKARSKA DZIŚ NIELEGALNA A W PRZYSZLOŚCI
T#63550 PROJEKT NOWELIZACJI USTAWY O RYBACTWIE
Facebook
Reklama



197cm120kg
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#459980 18.02.2010 19:30:08
PODRYWKA WĘDKARSKA DZIŚ NIELEGALNA A W PRZYSZŁOŚCI ?
Projekt ustawy o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowej przewiduje:
Art.7:a) ust.1 otrzymuje brzmienie:
Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
b) po ust.1 dodaje się ust.1a w brzmieniu:
1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzane wyłącznie do wody, z których zostały pozyskane.
Tak więc ustawodawcy przedstawia projekt uregulowania, które to było postulowane przez liczne grono wędkarzy .
W uzasadnieniu mowa jest " W celu ograniczenia niepożądanych skutków przenoszenia miedzy wodami ryb, które są używane jako przynęta wędkarska w art,7 ust.1 proponuje się dopuścić połów ryb podrywką wędkarską, jako dozwoloną metodę amatorskiego połowu ryb na przynętę,
Zdecydowano się przy tym ograniczyć stosowanie tej metody do miejsca i czasu prowadzenia połowu ryb wędką. Takie ograniczenia powinno zmniejszyć ryzyko pojawienia się negatywnych skutków dla różnorodności biologicznej związanych z przenoszeniem ryb (żywych między różnymi wodami przez osoby uprawnione do wód ryb(przynęt)zakupionych w wyspecjalizowanych sklepach, Które bardzo często, jako przynęty wędkarskie oferują ryby z obcych gatunków"

1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzane wyłącznie do wody, z których zostały pozyskane.
Bardzo popularna jest metoda wędkowania na martwą rybkę. Wędkarze często mają w zapasie rybki mrożone, konserwowane, dlatego ten przepis jest dla mnie nie precyzyjny. Powinien brzmieć.
Ryby ŻYWE przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzane wyłącznie do
wody, z którego zostały pozyskane.
To jest moje zdanie mogę się mylić. Dlatego proszę o dyskusje na ten temat.
Po konsultacjach z kolegami zamierzam wysłać (pocztą elektroniczną)list w sprawie projektu do departamentu rybactwa.



Wędkuje z łódki .Wisła i Mazury okolice Mrągowa
197cm120kg
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#472212 26.02.2010 08:40:57
A taka jest propozycja zmiany w regulaminie:
Zarząd Okręgu Mazowieckiego przedstawił ZG propozycje zmian do „Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb". Zmiany te dotyczą n/w punktów Regulaminu:


3) Rozdział 6, § 5, pkt 1 (jako przynętę można stosować tylko ryby złowione w łowisku).



Wędkuje z łódki .Wisła i Mazury okolice Mrągowa
glizdziarz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Bełchatów
#472293 26.02.2010 10:55:59
Kiedyś w dawnym regulaminie (lata '70)można było łowić żywce podrywką. Podane były wymiary podrywki jak i minimalny wymiar oczka.

Ostatnia propozycja jest do bani. A co jeśli ja wyłowiłem karasie srebrzyste z torfianki czy wiejskiego stawu i pojechałem z nimi jako materiałem na przynętę na inne łowisko?



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
przemo34
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Hindenburg/Oberschliesen
#472662 26.02.2010 15:59:43
kolego glizdziarz,właśnie o to chodzi,żeby podrywką łowić żywczyki "tylko" w łowisku na którym mamy zamiar wędkować.Chodzi o to,żeby razem z żywcem nie przywieźć do wody jakiś chorób,itp.Ja wiem,że to "tylko" kilka rybek ale...Jestem całkowicie za tym,aby podrywka znowu była legalna ale też i za tym,żeby żywce pozyskiwane w ten sposób mogły być używane na tym samym akwenie na którym je złapano.
okonhel
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: HEL
#479110 03.03.2010 18:59:21
A ja bym zakazał używania żywca tak jak kiedyś. Jednak męczymy te małe rybki, wielu nie potrafi ich odpowiednio uzbroić, do tego zarybiamy karasiem wody, gdzie ich nie było i roznosimy choroby. Współczesne przynęty pozwalają łowić drapieżniki w każdej sytuacji. Więcej minusów niż plusów.
glizdziarz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Bełchatów
#479134 03.03.2010 19:10:20
Okonhel a łowiąc i wypuszczając to ich nie męczymy? Cała zabawa no kill to czysty sadyzm. Złowić dla zabawy a nie z potrzeby.



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
maximuss1977
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gliwice/Strzelce Opolskie
#479151 03.03.2010 19:18:41
O i tutaj widać spinningistę, który nie toleruje wędkarzy łowiących na żywca. Tak to odebrałem, tak to zrozumiałem. Nie mam nic przeciwko spininngującym i tego też oczekuję od nich.



Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
okonhel
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: HEL
#479158 03.03.2010 19:22:02
Męczymy, męczymy ale męczymy tylko "łakomczucha" zaczepionego za mało unerwiony pysk a nie Bogu ducha winną ofiarę, której złów i wypuść nie dotyczy bo i tak zginie. Wypuszczana bywa rzadko a najczęściej pożarta lub udusi się w ciasnym sadzyku. Jeśli nie musimy to nie męczmy niepotrzebnie innych ryb.
maximuss1977
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gliwice/Strzelce Opolskie
#479227 03.03.2010 19:49:27
To więc właśnie po to jest podrywka, żeby na łowisku, na miejscu pozyskać takiego żywczyka i nie przetrzymywać w sadzach. Mieć dotęp do małej rybki na miejscu i od ręki. Złowię w podrywkę i na zestaw a nie poławiam na zapas. A tak poza tym, to nie popadajmy w skrajności z tym męczeniem ryb.



Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
okonhel
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: HEL
#479239 03.03.2010 19:57:42
Każdy łowi jak umie. Ale ja wolę męczyć tylko "łakomczucha". Maleństwa niech sobie rosną, rozmnożą się a potem staną się "łakomczuchami".
Maximus - Ty może nie poławiasz na zapas ale wielu tak. Do tego łowią na stawie i wożą na jezioro 50 - 100 km dalej w lato. Szanuję Twoje poglądy, kiedyś spróbowałem 3 razy na żywca i jakoś nie mogłem, więc wolę po swojemu. Pozdrawiam.
Reklama



glizdziarz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Bełchatów
#479241 03.03.2010 19:58:52
No nie wiem cze karłowaty japoniec urośnie



Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
maximuss1977
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gliwice/Strzelce Opolskie
#479244 03.03.2010 20:03:41
Oczywiście i ja szanuję Twoje poglądy i darzę szacunkiem Ciebie i Twoje wybory. Tymczasem, ja nadal będę "żywcował" i będę to robił w sposób jak najmniej wyrządzający krzywdę innym niż muszę rybkom. (najlepszy wg mnie żywiec, to płotka ok 5-7 cm a na wędkę o taką trudno, choć nie niemożliwe). Pozdrawiam serdecznie



Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
okonhel
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: HEL
#479327 03.03.2010 20:51:49
Japoniec rośnie niewiele mniejszy od naszego .
A małą płotkę złowisz przy brzegu na wędkę. Mały hak, pinka lub ochotka i kilka minut.
Fajnie się z wami dyskutuje....aniołek
maximuss1977
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Gliwice/Strzelce Opolskie
#479345 03.03.2010 21:00:47
Wiem, jak się łowi małe płotki, ale i tą radę przyjmuję z radością. Wolałbym jednak wędki używać do połowu ryb wyrośniętych "kulinarnie" i sportowo. Nie popieram łowienia małych płoteczek na skalę masową (czyt. zawody). Wolę tę większą.

PS< Z Tobą wymiana zdań, również jest przyjemnością



Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
okonhel
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: HEL
#479351 03.03.2010 21:04:04
A ja tam wolę Slidery i Fatso....... Pokochałem woblery bez sterowe od pierwszego wejrzenia.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl