Reklama
#459319 18.02.2010 15:27:37
Próbowałem w zeszłym sezonie. Marne rezultaty,tylko jeden leszcz taki 46cm. Nie oznacza to,że rezygnuję z rosówki
#459377 18.02.2010 15:43:31
Tam gdzie ja łowię nie stosuję rosówek .Bardzo dużo jet małych sumów ,czepiają się co róż.Nie wiem skąd się tego naplęgło ,powinno się coś z tymi sumikami zrobić. Rosówka to bardzo dobra przynęta ,
#459397 18.02.2010 15:50:49
Witaj rubinie44wr. Jak się cieszę,że piszesz. Pozdrawiam. Twoje rady odnośnie połowu brzan są przeze mnie zapamiętane drogi kolego.
#459429 18.02.2010 15:55:05
Ja łowię głównie na rosówki. Robaków w ogóle nie kupuję tylko pozyskuję samemu. Czyli łowię na białego z własnej hodowli (może śmierdzieć), pijawki wydobyte ze starorzecza i właśnie rosówki. ez tych ostatnich stworków nie wyobrażam sobie wyprawy na ryby z feederem. Mam je zawsze. Słoiczek z rosówami zostaje w domu tylko wtedy gdy nad wodę biorę jedynie spinning
Wędkarstwo, przyroda, spokój
#459450 18.02.2010 15:59:53
Nigdy przyznaję nie łowiłem na pijawki - jakie są efekty po zamontowaniu tych stworów?
Poza tym Mateusz pamiętaj, że maj się zbliża i czeka nas spotkanie nad Wisłą więc musisz trochę namnożyć robali w okolicy
Poza tym Mateusz pamiętaj, że maj się zbliża i czeka nas spotkanie nad Wisłą więc musisz trochę namnożyć robali w okolicy
#459464 18.02.2010 16:03:58
Mateusz. Pracowałem kiedys w ochronie w Zakładach Drobiarskich. Mój kolega Waldek alias Yma hodował na padniętych kurczakach białe robaki. Coś wspaniałego-smród też był przedni
ale cóż jak dwóch napalonych wędkarzy pracowało ze sobą razem na zmianie,to czego sie można było spodziewacć Robaki pozyskiwaliśmy od maja do sierpnia wiadrami,dosłownie wiadrami. Na zakładzi była stolarnia-mieliśmy pod dostatkiem trocin (heblowin). Myliśmy te paskudy w zimnej wodzie z dodatkiem płynu Ludwik. A potem układaliśmy na sicie z trocinami (tych sit było 4 sztuki jedna pod drugą),ktore to poprzejściu przez sito wpadały do pojemnika niżej. Coś n=wspaniałego. Radochy było sporo jak podjechaliśmy nad zb. Brzeźnica i suliśmy do wody te robaki--piękne płocie liny ,karasie,leszcze no i karpie. Wspaniałe brania. Tego czasu nazywali nas rolnikami
Ale były wtedy jaja
#459599 18.02.2010 16:23:13
Dokładnie Imberfal
szybkie są. Moje metody pozyskiwania rosówek ewoluowały z czasem. Najpierw kopałem je szpadlem. Potem wbijałem widły w ziemię i trząsłem a to powodowało, że same wychodziły w promieni 50 cm od wideł
Teraz robię to nocą
Biorę latarkę i je po prostu zbieram z trawnika ale tak jak piszesz bez refleksu wyniki są słabe
. Maranello pijawki są świetną przynętą. Zawsze je zabieram jak idę na suma albo na klenia z nurtu. Te stwory są niezwykle wytrzymałe i nie sposób ich zdjąć z haka. Żadne podskubywanie klenia, czy silny nurt czy tez powtórne zarzucenie zestawu jej nie uszkodzi
Nocą łowi się na nie niezwykle komfortowo. Po zarzuceniu człowiek nie obawia się czy spadła z haka w trakcie uderzenia o lustro wody czy nie. Także drobne brania których nieraz dzwonek nie rejestruje też nas jej nie pozbawią. Klenie i Sumy przepadają za pijawkami. Właśnie na pijawki łowię najwięcej kleni i sumów. Ale to latem. Na wiosnę polecam rosóweczki na jazie i klenie. Zgadza się Ryzel taka hodowla potrafi śmierdzieć dlatego najlepiej ja założyć z dala od podwórka jeśli jest taka możliwość. Nawet gdzieś nad wodą. A wiesz jak dawniej nęcono łowisko? Za nogę takiego padniętego kurczaka wieszało się na drzewie nad wodą a robaki które się wykluły spadając do wody sukcesywnie nęciły łowisko
Wędkarstwo, przyroda, spokój
#459652 18.02.2010 16:28:18
No no. Tego to nie próbowaliśmy. Wezmę tą opcję pod uwagę
#465253 21.02.2010 16:11:31
Mateuszu, a jak się nadziewa taka pijawkę ? I czy każda jest dobra ? Zakładasz jedną, czy więcej ? Nie próbowałem jeszcze nigdy na pijawkę a czasami widuję je przy brzegu. Być może jest to czasami sposób na rybę. Jakie gatunki ryb poławiałeś na te pijawki ?
wpis edytowany 21.02.2010 16:13:47
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -
#466102 21.02.2010 23:38:17
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
Reklama
#466112 21.02.2010 23:50:13
Maximuss
Specjalnie dla Ciebie wkleiłem swojego arta na temat pijawek Jest na moim "blogu"
Specjalnie dla Ciebie wkleiłem swojego arta na temat pijawek Jest na moim "blogu"
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#466184 22.02.2010 08:31:49
Rosówka to jest to. Ja do pozyskiwania używam latarki, warunek nie może świecić zbyt intenstwnie. Jak mam nowe baterie to na szkło zakładam kawałek matowej folii albo kalki technicznej. Ważne też jest odzienie i obuwie. Musi być miękkie. Mam pytanko odnośnie transportu i przechowania. Ja głównie przechowuję w lnianym czy bawełnianym worku z trawą i mchem. A jak wy przechowujecie?
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467085 22.02.2010 17:52:26
Też to zauważyłem. Muszę poszukać u ojca w rupieciach czy nie ostała się stara milicyjna latrarka z przesuwanym zielonym i czerwonym szkiełkiem, taka na płaskie baterie.
Co do pojemnika na rosówki to ziemi i darni pakujesz chyba max na 1/2 wysokości? Ja dałem kiedyś więcej (też garnek emaliowany) to mi sp...y w nocy i na posadzce w komórce zostały tylko ślady śluzu jak by stado krasnoludków po pijaku miniaturowymi rowerkami jechało.
Co do pojemnika na rosówki to ziemi i darni pakujesz chyba max na 1/2 wysokości? Ja dałem kiedyś więcej (też garnek emaliowany) to mi sp...y w nocy i na posadzce w komórce zostały tylko ślady śluzu jak by stado krasnoludków po pijaku miniaturowymi rowerkami jechało.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro
#467669 22.02.2010 22:47:43
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#471540 25.02.2010 17:49:16
Święta racja imberfal1. Sprytne są. A jakie wysportowane skubańce
#471557 25.02.2010 18:00:46
A ja trzymam rosówki w jednej z nogawic damskich rajstop wypełnioną nawilgoconą trawą! Tak można rosówki przetrzymywać kilka dni! Trawy w lecie pod dostatkiem wokoło. Z wymianą nie ma kłopotu! Pamiętać tylko należy, aby trawa była wilgotna, a rosówki nie leżały w słońcu
Zawiązuję rajstopy na lekki węzeł, nie mają prawa uciec!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#471603 25.02.2010 18:23:01
I myślę,że rosówkom jest przyjemnie!

W końcu po nocy wyłażą na trawę, aby poleżeć na rosie!
Uważam,że to jest lepszy sposób na przetrzymywanie rosówek w czasie wędkowania niż w przysłowiowym słoiku, czy pudełku z ziemią
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#471637 25.02.2010 18:48:04
Fakt z oczkiem może być problem
Dlatego zawsze mam kilka par nogawek rajstop!
U przyjaciela mamy specjalne miejsce do przechowywania rosówek! Jest to nieduży betonowy krąg z dnem, żeby nie czmychnęły
Wypełniony w połowie ziemią ogrodową, wymieszaną z liśćmi i zielonym częściami jarzyn! Natka marchewki, pietruszki itd. Rosówki co jakiś czas uzupełniamy. Kupując, lub łowimy przy pomocy latarki! Nie wiem jak przetrzymały tą zimę! Mam nadzieję,że w zdrowiu i może nawet młode się pokarzą! Co się czasami zdarzało!
wpis edytowany 25.02.2010 19:37:43
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
Reklama