Andrzeju, ja też startuję od Strykowa, tam, jak wracaliśmy z Wisełki. W Warszawie trzeba po znakach albo pytać, w GPS nie wierzę!!

Ja będę chciał dojechać na południe lub deczko po, własnie dlatego by uniknąć kłopotów z dojazdem. Zapisałem sobie numer do gospodarzy, mam tez Artura, jak by co będę wołał pomocy!!!!!

