Reklama
#471380 25.02.2010 14:54:50
Mam pytanie do Kolegów z portalu "banuj pl" Jak w Waszym przypadku wygląda sprawa z usuniętymi kontami? Czy w internecie muszą zostawać nie działające blogi? W moim przypadku tak jest. Blog się otwiera, są na nim wszyscy znajomi, ilość odwiedzin i opowiadania. Czy macie podobnie?
http://jurek.webnode.com/
#471381 25.02.2010 14:57:45
Ja bloga nie miałem.Są natomiast moje zdjęcia które zamieściłem na forum
Łowię bo lubię
#471383 25.02.2010 14:59:15
No tak, ale skoro napisałem o skasowanie w całości, to jest o.k. z ich strony?
http://jurek.webnode.com/
#471385 25.02.2010 15:03:54
Ja pisałem o skasowanie wszystkiego,zdjęć także.Usunęli tylko te które były na moim profilu,te na forum zostały.Widocznie forum by im do reszty zdechło.
Łowię bo lubię
#471392 25.02.2010 15:08:06
Na ich stronie wisi jeszcze mój artykuł ze zdjęciem, tylko można przeczytać czołówkę, a dalej się nie otwiera
http://jurek.webnode.com/
#471468 25.02.2010 16:47:46
może trzeba było wszystko usunąc z bloga, i po problemie by było,może był by aktywny, ale nie było by w nim nic
#471500 25.02.2010 17:18:59
Usuniecie wszystkiego nic nie dało ...Wiem bo sam wszystko usunąłem zanim się zmyłem ale szczątki informacji dalej są w sieci pod banderą fajkuje...Nie mam na to żadnego wpływu a maile do redakcji i Martyny nic nie zmieniły. Dowiedziałem się tylko, że z czasem same zginą......?
http://kolopzwrypin.webnode.com/
#471538 25.02.2010 17:47:36
Ja pousuwałem wszystkie swoje wpisy i zdjęcia! Po czym poprosiłem o usunięcie konta!
Zostały tylko moje komentarze ze zdjęciem pod niektórymi materiałami które komentowałem!
Co mi nie wadzi. Natomiast nie którym przypomina o tym, że trochę ludzi tych najbardziej aktywnych odeszło z różnych powodów!
wpis edytowany 25.02.2010 20:36:04
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!
#471583 25.02.2010 18:06:27
Ja pousuwałem zdjęcia i arty. Nie zdążyłem usunąć aby trzech zdjęć w galerii rekordy. Są tam do dziś mimo iż prosiłem redakcję o usuniecie ich.
Redakcja nie ma prawa przetrzymywać naszych danych co za tym idzie naszych zdjęć po usunięciu konta!
Redakcja nie ma prawa przetrzymywać naszych danych co za tym idzie naszych zdjęć po usunięciu konta!
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#471805 25.02.2010 21:01:19
Mając zaplanowany wylot z tamtej dziupli skasowałem ze swojego bloga wszystko, łącznie ze zdjęciami. Na portalu nie natrafiłem na jakiekolwiek swoje ślady prócz komentarzy bez mojej facjaty. Natomiast w bazie Google jakieś śmieci latają do tej pory, z tym wyjątkiem że po kliknięciu na linka wyświetla się błąd strony lub brak jakich kolwiek materiałów do oglądania.
Reklama
#471817 25.02.2010 21:11:23
Ja również przed usunięciem profilu łysego wąża skasowałem zdjęcia i artykuły. Na razie nie mam sygnałów, aby gdzieś coś " mojego " się pojawiało. No, może wyjątkiem są moje zdjęcia lub z moim wizerunkiem na profilu kolegi Zbyszka, ale to akurat mi nie przeszkadza.
łysy wąż
#471842 25.02.2010 21:36:39
Spróbuj wpisać adres swojego bloga i sprawdzisz. Ja trafiłem na swój przypadkowo i to są jakieś jajca, ponieważ poprosiłem o usunięcie całości, a oni ograniczyli się do zbanowania konta.
Tak to wygląda u mnie.
http://jurcys.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=19872
Tak to wygląda u mnie.
http://jurcys.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=19872
http://jurek.webnode.com/
#476481 01.03.2010 17:32:04
W moim przypadku było tak, że najpierw usunąłem wszystkie artykuły i zdjęcia. Zostało tylko zdjęcie w profilu i liczba zdjęć 4 (nie wiem czemu). Napisałem maila do redakcji z wnioskiem o usunięcie mego konta i wszystkich śladów mojej działalności. Przyczyn nie podawałem bo są tak oczywiste że nie trzeba pisać. Na drugi dzień stwierdziłem że nie ma już liczby zdjęć 4 jest tylko zdjęcie w profilu. Nie mogłem usunąć znajomych nie wiem czemu. Wysłałem do kilku zawiadomienie że mnie już tu nie ma. Artykuły znajduje Google ale nie otwierają się. Po dwóch dniach czyli dzisiaj usunięto mnie, czyli nie mogę się zalogować. Jak wpiszę adres bloga w Google to otwiera się profil z liczbą znajomych ale nie otwiera się nic. Pozostałych rzeczy niema lub nie można otworzyć. Pozostały moje komentarze do postów ale nie są oznaczone moim loginem ani zdjęciem jest tylko treść a w miejscu loginu jest tajemniczy numer #76887. I tyle. W sumie usunęli to co chciałem, maila zwrotnego na mój mail od p. Martyny nie otrzymałem.
Wcześniej oczywiście skopiowałem wszystkie swoje artykuły, zdjęcia mam w kompie. I tak rozstałem się z wedkuje.pl w sumie w zgodzie i ze zrozumieniem.
Wcześniej oczywiście skopiowałem wszystkie swoje artykuły, zdjęcia mam w kompie. I tak rozstałem się z wedkuje.pl w sumie w zgodzie i ze zrozumieniem.
#476608 01.03.2010 19:05:58
Elwiro zapraszam na http://birbant.webnode.com? tam możesz poczytać artykuły Kuby. Z czasem będzie ich jeszcze więcej. Czytaj do woli. A głupie pytania zachowaj dla siebie.
Wędkarstwo, przyroda, spokój
#476727 01.03.2010 20:28:41
Zgadza się, napisałem jakiś post - chyba można. Teraz już mnie tam nie ma. :-)
#476756 01.03.2010 20:42:00
A coś Ty się mnie uczepiła Elwiro? Zawężasz w ten sposób krąg podejrzanych?
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#476812 01.03.2010 21:24:51
"Jakie arty napisał kolega Ja1kuba ciekawa jestem ? komentarz na forum trudno uznać za art"
To tak jak by o mnie było.
To tak jak by o mnie było.
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#476841 01.03.2010 21:38:13
Tylko dwie znane mi osoby mogą tak wypowiedź zakręcić, że jej nie rozumiem. Gangaleon i Gilbert.
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#476885 01.03.2010 22:05:18
A był jeszcze jeden. Taki co nigdy polskich znaków nie używał
Pierwszej linijki nie ogarniam. Tą drugą pojąłem po dłuższym namyśle.
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
#476918 01.03.2010 22:15:43
Lubię gry logiczne. Ale tu jest raczej potrzebne myślenie abstrakcyjne. W końcu kobieta zagadkę wymyśliła.
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.
Reklama