Też tak mi się wydaje. Bo więcej to już cała wycieczka i trudno się dogadać - każdy chce coś innego. No chyba, że Mirkli pojedzie (przepraszam za głupi żart)
Nie ma to jak znaleźć trafny argument - a jak wrócisz jacy stęsknieni będą myślę, że jak moja usłyszy o pomyśle to będzie awantura bo ona też chciała jechać