Reklama
#454760 16.02.2010 08:32:16
Sposób, który opisałeś, stosuję w identycznej postaci. Poznałem go dzięki mojemu teściowi, który łowi tak liny od kilkudziesięciu lat. Przynęta z ciasta wykonanego tą metodą powinna być kulką wielkości paznokcia kciuka. Nie tylko linom smakuje, ale też selekcjonuje okazy. A i większy leszcz chętnie wciąga takie ciasteczka, nie mówiąc o dzikich płotkach większego kalibru>
#454772 16.02.2010 08:53:44
Dokładnie tak jak piszesz.Ja zakładam na haczyk tak aby ciasto miało nieregularne kształty.Zauważyłem że brania są bardziej zdecydowane.
Łowię bo lubię