Mam,ale i tak chyba nie za bardzo zda egzamin.Zabiorę karczek w przyprawach z olejem to jeden dzień wytrzyma, trochę wędliny. A resztę musimy na miejscu jakoś opędzić! Ogórki i pomidory,cebulkę itd to można chyba zabrać bez problemu. Jak i nieśmiertelną mielonkę w puszce. Jerzy może chleb kupisz po drodze. W sobotę możemy zajechać do sklepu gdzieś w okolicy i coś kupić do jedzenia.Myślę,że damy radę.
Około środy się zdzwonimy, żebyśmy nie brali tego samego. Pozdrawiam. Nie mam telefonu do Artura.
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!