Witam.
Panowie jak nic się nie wydarzy, to przyjadę w sobotę do Was koło południa.Z Ogonek zjadę w piątek wieczorkiem,rankiem ogarnę tylko co się działo w pracy podczas mojego urlopu,oraz wyskoczę po świeże zakupy do Nidzicy. Zaraz potem ruszam do Rybak. Mam nadzieję że jest tam zasięg, abym mógł do Was trafić.
Na to spotkanie w sumie "kazała" mi jechać Basia
cytat: ".... skoro Andrzej może przyjechać 300km to ty siedząc w domu i tak pewnie co chwila będziesz wydzwaniać do chłopaków pytając co bierze ,i mnie denerwować, więc jedź skoro to tylko 100km... itd."


Więc chyba nie mam wyjścia....
Panowie jak nic się nie wydarzy, to przyjadę w sobotę do Was koło południa.Z Ogonek zjadę w piątek wieczorkiem,rankiem ogarnę tylko co się działo w pracy podczas mojego urlopu,oraz wyskoczę po świeże zakupy do Nidzicy. Zaraz potem ruszam do Rybak. Mam nadzieję że jest tam zasięg, abym mógł do Was trafić.
Na to spotkanie w sumie "kazała" mi jechać Basia
Więc chyba nie mam wyjścia....