Do Wisły mam 9km ale omijam ją szerokim łukiem. Prywatny kanał. Owszem - ryby są - podchodzą z Goczałkowic. Ale presja i brak "dziczy" skutecznie mnie zniechęca. Za to moja ukochana Odra... powoli spełniane marzenie...
Longinie - jestem jak najbardziej za. Boję się tylko, że tamte miejsca są zanadto przełowione. Z przyjemnością jednak mógłbym tam się zjawić.
Moglibyśmy się również umówić w okolicach Raciborza...
Longinie - jestem jak najbardziej za. Boję się tylko, że tamte miejsca są zanadto przełowione. Z przyjemnością jednak mógłbym tam się zjawić.
Moglibyśmy się również umówić w okolicach Raciborza...