To dobrze,że co kilkanaście kilometrów są nad Wisłą jakieś miejscowości, można żarcia dokupić jakby co!
Wodę z Wisły pić!
Nawet filtrowaną? Jak zwierzę!
Za nic na świecie!
Wolę sto razy browara! 


Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!