Wczoraj po obiedzie poniosło mnie i córkę pospinningować trochę na Winku. Relaksu sporo ale rybka mizernie. tylko jeden skrót szczupaczy tak koło 40cm na kopytko Dragon Viper fluo. Niemniej relaks udany.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro