Wczoraj wypad ze spinem na jeden z osadników kopalnianych. Wiało sakramencko i masa luda. Efekty to trzy niewymiarki w przedziale 22-32cm.
Dziś wypad z metodą na Wawrzkowiznę. Rano siwy mróz i temp. powietrza -2C. Efekty żadne. Jedno branie kurduplastego leszczyka (około 30cm) tak ostre, że kij spadł z podpórek. Niestety nie wyjęty. Spiął się pod nogami.
Dziś wypad z metodą na Wawrzkowiznę. Rano siwy mróz i temp. powietrza -2C. Efekty żadne. Jedno branie kurduplastego leszczyka (około 30cm) tak ostre, że kij spadł z podpórek. Niestety nie wyjęty. Spiął się pod nogami.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro