Dziś po szesnastej wyskoczyłem pospinningować na Słok. Po za jednym kurduplem i dwoma odprowadzeniami zero brań. U innych biczujących wodę podobnie. Ruszył się trochę białoryb i większa płoć zaczęła brać. Może to za sprawą ocieplenia?
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro