Witam po wypadzie na Hel do Helu. Jak zwykle spotkałem się z Jackiem Okonhelem i jego kolegą Krzysiem. Wędkarsko słabiutko - tylko kilka babek, jeden bolek i szczupaczek jakieś 48 cm z jeziora Żarnowieckiego. Zato towarzysko rewelka.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro