Ja na przygotowanej miejscówce dziś zbytnio nie poszalałem. Padły 4 płocie takie po 28-30cm i karp 36cm. Wszystkie zberetowałem. Płocie bo miałem na nie smaka a karp jako gatunek "obcy"
i miałem na niego zamówienie. Fotek nie ma bo padła mi bateria od telefonu. Linek pojawił się jeden i się wypiął pod nogami.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro