Popołudniowy wypad ze szwagrem na łódkę nad J.Tymawskie okazał się klapą. Brały tylko drobne płoteczki ( już wytarte),oraz ukleje.Na 2 żywcówki zero zainteresowania ze strony okonia czy szczupaka. W promieniu kilku kilometrów od jeziora ostro burzyło. U nas jednak deszcz nie padał lecz okresami zrywał się ostry i porywisty wiatr, tworząc dosyć spore fale. Pod sam wieczór się uspokoiło ale rybka nawet się nie spławiała.