Ja mam pakę i jeżdzimy razem! Jeden wyjazd w roku jest na ryby, potem żona i plaża! Ale można czasem przyjemne z pożytecznym patrz Hel!Może kiedys będę mógł wyjeżdżać tylko na ryby! Problemem jest tylko kasa,odległości które trzeba pokonać i niestety notoryczny brak czasu! Ale z właściwym wyprzedzeniem wszystko można zorganizować!
Ale najchętniej to przeniósł bym się do Skandynawii.
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!