No panowie. Proszę nie zapomnieć o mnie
Kiedys byłem pobawić sie z młodszym bratem na Kanale Gliwickim w okolicach zrzutu wody z Rzeczyc (czyt. Dzierżno Duże). Jak mu cos przywaliło ,to przez pierwsze pięć minut nie umiał oderwać ryby od dna. Myśleiśmy obaj,że zaczep. Zrezygnowany młodzian podał wędkę starszemu. A tu zong. Rybsko ruszyło. Nie zdążyłem podkręcić hamulca. Jak strzeliła żyła,to młody końcówką kija dostał przez łeb,że mu lekko rościeło skórę. Twardy był wtedy
. Do tematu. Jak widze te dwa zdjęcia co nasz szanowny kolega longin zapodał. To ja już sobie wyobrażam co za ryby tam pływają (te zdjęcia ,to wpływ Kanału do Odry). Mam nadzieję,że w czerwcu wypali.