Tu muszę poprzeć kolegę Hektora. Przecież już były powoływane towarzystwa wędkarskie, które miały być konkurencją dla PZW. Lepiej zebrać sojuszników i iść na zebranie sprawozdawczo-wyborcze koła i od dołu zacząć zmieniać związek.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro