Właśnie wróciliśmy, koledzy z telewizji zapewne mają ciekawe reportaże, ja jednak zostałem bardzo zawiedziony. Brakowało mi na tegorocznych targach Expo 2010 wędkarstwa. Nie kilku stoisk tylko prawdziwego wędkarstwa, niestety poza jednym stoiskiem z zanętami i przynętami na ryby karpiowate oraz jednym stoiskiem ze sprzętem spinningowym oraz stoiskiem producenta i wędkarza znanego z produkcji przynęt do metody muchowej nie wiele mogłem nacieszyć oczy.
Bardzo dużo było wystawców sprzętu motorowodnego, świetnie przygotowana oferta turystyki wodnej (pensjonaty, sport motorowodny, wyjazdy nad morze w celach wędkarskich)
Dodatkowo wyroby swe wystawiali jeszcze producenci i dystrybutorzy małych jednostek pływających (kajaki, łodzie wędkarskie, pontony, silniki spalinowe i elektryczne itd), i w zasadzie to wszystko. Jedyne na co chwilami naprawdę opłacało się spojrzeć to śliczne Panie rozdające tony ulotek reklamowych.
Bardzo dużo było wystawców sprzętu motorowodnego, świetnie przygotowana oferta turystyki wodnej (pensjonaty, sport motorowodny, wyjazdy nad morze w celach wędkarskich)
Dodatkowo wyroby swe wystawiali jeszcze producenci i dystrybutorzy małych jednostek pływających (kajaki, łodzie wędkarskie, pontony, silniki spalinowe i elektryczne itd), i w zasadzie to wszystko. Jedyne na co chwilami naprawdę opłacało się spojrzeć to śliczne Panie rozdające tony ulotek reklamowych.