Przyznaję - nie bez uśmiechu na twarzy - obserwuję mozolne wysiłki kol. Elwiry, ku wprowadzeniu wśród tutejszej społeczności wszelak rozumianego zamętu. W sposób przebiegle sprytny, nasza nowa koleżanka próbuje usilnie wywołać dyskusję, które z całą pewnością nie posłużą niczemu kreatywnemu. Radzę zatem nie brać poważnie wrogiej nam osoby, o jasnych destrukcyjnych celach i czym prędzej zaniechać wszelkich kontaktów z tą panią. Chyba, że w/w blond piękność raczy nas wreszcie czymś po prostu - pożytecznym. Póki co, w tematach poruszanych widzę nadmierny sentymentalizm dla wielbionego przez nas banuje.pl i niestrudzony zapał do wmawiania, że niesłusznie o coś posądzamy.
Prywatnie natomiast ślę gorące całusy, gdyż nie mogę oprzeć się wizualnym wdziękom.
Prywatnie natomiast ślę gorące całusy, gdyż nie mogę oprzeć się wizualnym wdziękom.