Oczywiście że tak Kolego Okonhel , mamy przecież rejestry które mogą pomóc określić gdzie ile ryb wyłowiono ,jaka jest presja itd. PZW prowadzi przecież swoje odłowy w których sprawdza populację , więc problem rozsądnego zagospodarowania naszych pieniędzy można rozwiązać nawet w skali całego kraju .Pomysł z opłaceniem tylko jednej wybranej wody również jest ok. Chodzi przecież o to żebyśmy my decydowali , a nie byli zmuszani do czegoś przez głupie przepisy .